Seks - Facet

Przyjaciele od seksu

2009-05-08 14:01:19

 Związek bez oklepanego romantyzmu? Jedynie przyjaźń i seks z precyzyjnie ustalonymi regułami? We współczesnym świecie, gdzie najważniejsze wydają się być pieniądze i kariera, tworzenie związków „friendship with benefits" (FWB) wydaje się być idealnym rozwiązaniem.

Przyjaciel z bonusem to nic innego, jak emocjonalna relacja między dwojgiem ludzi, których łączą kontakty seksualne. Żaden z partnerów FWB nie dąży do tworzenia miłosnej więzi. Bez żadnego zaangażowania i przywiązania. Ale przyjaźń i seks to niełatwa mieszanka.

- Zachowuję całkowitą niezależność, nie jestem samotna, nie rezygnuję z udanego życia seksualnego - opowiada 30-letnia kobieta, od 2 lat w związku FWB. - Nie szukam przygód na jedną noc a na stały związek nie mam najzwyczajniej w świecie czasu. Kariera jest dla mnie priorytetem. Pracuję po 10-12 godzin dziennie. Jestem zbyt zmęczona, by myśleć w kategoriach „my". Nie mam czasu na randki i romantyczne kolacje we dwoje. Nie mam czasu na składanie deklaracji a jednocześnie potrzebuję udanego seksu. Z trudem znajduję chwile dla przyjaciół i wspólny wypad do pubu. Mam przyjaciela, z którym poza sferą emocjonalną łączy nas czysty seks. To wymarzony układ. Spotykamy się. Raz w tygodniu albo rzadziej. Rozmawiamy, spędzamy wspólnie czas, idziemy do kina, zwierzamy się z problemów, ufamy sobie  i... jest jeszcze to jedno ale, o którym nikt nie wie i oboje chcemy, żeby tak pozostało. Dajemy sobie dużo czułości, która jest nam obojgu potrzebna. Seks jest przyjemny i nawet bez kolacji ze śniadaniem.

Zawsze będzie przy Tobie?

Dlaczego seks bez zobowiązań i do tego z przyjacielem jest tak popularny? A może zawsze był, ale dopiero współcześnie przestał być tematem zakazanym, takim o którym się nie rozmawia? Zastanawiające jest jedno - emocje jakie kierują osobą, która decyduje się na taką przygodę.

Trudno jednoznacznie ocenić czy jest to chwila uniesienia czy od dawna skrywane uczucie? A może jednorazowa przygoda i jedynie chęć zaspokojenia pewnych potrzeb? Seks bez zobowiązań wydaje się być wymarzonym układem. Jednocześnie zachowuje się pełną niezależność, a nie odczuwa się samotności. Nie ma potrzeby szukania przygodnych kontaktów, bo wszystkie potrzeby seksualne są na bieżąco zaspokajane. Gdzie kończy się granica bycia przyjacielem, a zaczyna bycia partnerem? Zawsze istnieje ryzyko, że można ją przekroczyć...

- Moglibyśmy tworzyć związek, ale... jest zawsze tysiące ale. Kiedy się rozstajemy i nie ma go obok, ma swoje sprawy. Chwilami tęsknie i byłoby mi cholernie źle, gdyby oznajmił, że się zakochał. Pewnie wtedy bym się poczuła wykorzystana, coś na kształt darmowej prostytutki. Ale lubię się z nim spotykać, lubię nasze wspólne noce. Cały czas szukam drugiej połówki. Myślę, że seks z przyjacielem to ryzyko- ryzyko swoistego rozczarowania. Ale z drugiej strony, nie istnieje coś takiego, jak życie bez dawki ryzyka. Chwilami mam momenty większego zaangażowania. Na szczęście szybko mijają. Patrzę na pary dookoła i też tak chcę. Jednak racjonalnie- adekwatnie do mojego trybu życia- lubię budzić się oschła- tylko seks i bez angażu - mówi jedna z rozmówczyń.

Zjeść ciastko i mieć ciastko?

Zwolenników relacji typu „friends with benefits" przybywa. Młodzi, zapracowani, skupieni na karierze i własnym rozwoju widzą same pozytywy. Zachowują pełną niezależność i komfort. Jednocześnie nie muszą rezygnować z udanego życia seksualnego.

Nie muszą poddawać się wyrzutom sumienia z powodu spędzanie jednej nocy z przypadkową osobą. A w reszcie nie muszą angażować się w kolejny nieudany związek i poświęcać się - z przyjacielem od seksu zaspokajają swoje potrzeby, bliskość, rozmowy... dają sobie i drugiej osobie to, czego oboje potrzebują. Czy w relacji typu „friends with benefits" jest miejsce na ciepło, wsparcie, szczerość a zarazem zaspokojenie najintymniejszych potrzeb przy osobie, której się ufa...?

By się nie pogubić...

Przeciwnicy "friendship with benefits" mówią, że to oznaka braku dojrzałości emocjonalnej, braku zdrowego rozsądku, namiastka czegoś prawdziwego, utęsknionego. Ktoś, kto decyduje się na zabawę tego typu, tak naprawdę obawia się zaangażowania. Nie tylko ze strony przyjaciela, ale także ze swojej. FWB powoduje krępujące sytuacje między ludźmi, którym zależy na sobie. Po wspólnej nocy, w swoim towarzystwie czują się zakłopotani i zażenowani. A wszystko przez dążenie do wygodnictwa i egoizm. Ktoś, kto decyduje się na układ tego typu nie zdaje sobie sprawy, że przyjaźń po czymś takim nabiera zupełnie innego wymiaru. Prędzej czy później, jedna z osób się angażuje i oczekuje czegoś więcej.

- Wydawać by się mogło, że najtrudniej jest spojrzeć w twarz ‘przyjaciółce' gdy jest już 'po wszystkim'. To jednak nie jest najgorsze. Problemem jest  rozmowa na ten temat. Konkretnie na temat wczorajszej, wspólnie spędzonej nocy. Pytanie, czy przyjaciele nie przeobrażą się w parę kochanków którzy spotykają się od czasu do czasu napić się kawy, porozmawiać o życiu codziennym, a później uprawiają seks. Z założenia bez jakichkolwiek zobowiązań ? Za każdym razem unikamy tego tematu i udajemy, że nadal możemy liczyć na wspólną otwartość, szczerość, przyjaźń. Oczywiście nie wspominamy o ostatniej, upojnej nocy - o swoim związku mówi M.

„Friends with benefits" zawsze wychodzą z sypialni i nie rozmawiają o swoim związku. To rodzaj relacji, która pozostaje jak na razie nie do końca zdefiniowana. A ile z nas tkwi w takim układzie?

Katarzyna Witak

Słowa kluczowe: seks z przyjacielem przyjaciółką fuck buddies buck buddy fuck body sex fwb friends with benefits
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
  • Re: Re: Oczywiscie ze jest [0]
    Odpowiedź na: Re: Oczywiscie ze jest
    KKKK
    2012-11-21 16:21:12
    śmieszny/a jesteś, "ja". Jakie znowu sumienie? Widać, że ulegasz patriarchalnym złudzeniom, takim jak to, że w seksie facet się bawi, a kobieta "oddając się" poświęca się w jakiś sposób, rezygnuje ze swojej "czystości" czy "nie szanuje się". Kobieta to taki sam ssak gatunku Homo Sapiens Sapiens, jak mężczyzna i tak samo pragnie przyjemności płynącej z seksu. Różnica jest tylko w tym, że mężczyzna "wkłada", a kobieta "przyjmuje". Kobieta, jeżeli brakuje jej mężczyzny, tak samo potrafi się zaspokajać przez fantazje i masturbację. Skończmy z tymi klerykalno-katolickimi bzdurami ("etyka seksualna", itd), że seks bez małżeństwa to "traktowanie drugiej osoby jak przedmiot". Nie jak przedmiot, a jak podmiot - żywego człowieka, żywą istotę, żywy organizm, który pragnie przyjemności i jest za tę przyjemność wdzięczny.
  • zakłopotanie? niekoniecznie... [0]
    KKKK
    2012-11-21 16:13:52
    ja bym się nie zgodził z tym zakłopotaniem. Tak mogą czuć się ludzie, dla których seks to - mimo wszystko - coś "grzesznego" czy "wstydliwego", nawet jeśli bardzo tego pragną. Dla kogoś, kto traktuje seks jak fajny sposób na spędzanie czasu przez dwoje ludzi, którzy chcą dać sobie nawzajem przyjemność, nikogo przy tym nie krzywdząc (tj. nie zdradzając), nie będzie to powód do zakłopotania. To kwestia wewnętrznych przekonań - FWB nie jest dla każdego. Niemniej jednak - w epoce seksu na pierwszej randce - można powiedzieć, że prawie każdy związek zaczyna się jako FWB - bo przecież dwoje ludzi, którzy idą ze sobą do łóżka na pierwszym spotkaniu, to CO NAJWYŻEJ znajomi (przyjaciele to za dużo powiedziane), nawet jeśli mają w planach związek (formalny lub nieformalny), czyli bycie (i mieszkanie) razem. Z drugiej strony, w FWB bardzo ważne jest zaufanie. Druga osoba musi być sprawdzona - że nie rozpaple tego (bo seks to intymna sprawa, wszystko jedno, czy w związku, czy między znajomymi), nie będzie robić zdjęć i ich publikować, nie będzie wyśmiewać czyichś wad czy ułomności (nago wszystko widać) i będzie akceptować drugą osobę taką, jaka jest. Czyli, że kobieta nie usłyszy potem, że jest za gruba albo za chuda, a facet nie dowie się, że nie jest tak "dobry", jak mógłby być. Każdego człowieka należy szanować, także kochankę czy kochanka. A jeśli kogoś "po" dopadnie napad wstydu, to powinien to zachować dla siebie - mówienie o tym partnerce/partnerowi będzie mocno obraźliwe. Celem FWB jest wzajemne dawanie sobie przyjemności i spełnienia w łóżku, trzeba więc szanować każdą chwilę spędzoną razem i drugą Osobę za to, że dzięki Niej jest to możliwe. I nie jest prawda, że nie ma tu żadnych zobowiązań i odpowiedzialności - nie w sensie związku oczywiście, ale przecież przyjaciele też czują się za siebie odpowiedzialni i nie chcą się nawzajem skrzywdzić, chcą być zadowoleni, chcą, aby ich bliskość fizyczna była czymś, co jest dla nich ważne. I wreszcie, czym się różni FWB od posiadania kochanki/kochanka? Przecież w przypadku singli (osób samotnych, niebędących w związku) to to samo. Nie jest to więc nic nowego, już w Babilonie, starożytnym Egipcie i Rzymie posiadano kochanki i kochanków... Przykłady z historii pokazują, ze z kochanką/kochankiem można nawet spędzać życie, np. Wolter był długoletnim kochankiem pani de Pompadour i żył pod jednym dachem z nią i jej mężem (czego akurat NIE popieram, ale faktem jest, że wszyscy troje to akceptowali i nikt nie czuł się skrzywdzony).
  • Re: friends with benefits prośba o udział w badaniu [0]
    Odpowiedź na: friends with benefits prośba o udział w badaniu
    katarzyna
    2012-06-12 23:22:17
    witam chętnie pomogę-podaję swój adres mail-owy-jeśli nadal propozycja jest aktualna zgreda-84@o2.pl pozdrawiam
  • friends with benefits prośba o udział w badaniu [1]
    jasminum321
    2012-05-14 16:28:19
    Witam, Nazywam się Ewa Włodarczyk i jestem studentką V roku psychologii na Uniwersytecie Łódzkim. Chciałabym zaprosić udziału w badaniu na temat związków Friends with Benefits (FWB, „przyjaciele na seks/ z bonusem”). Badanie jest adresowane do osób będących aktualnie w takich związkach, przeprowadzane na potrzeby pracy magisterskiej i całkowicie anonimowe, a jego wyniki są poufne i posłużą wyłącznie do celów naukowych.. Nie ukrywam że bardzo zależy mi na Waszej pomocy, a każda osoba, która weźmie udział w badaniu jest dla mnie na wagę złota ;) (Jeśli kogoś będą interesowały wyniki, to jak najbardziej po przeanalizowaniu zebranych danych mogę je udostępnić). Zdaję sobie sprawę z tego, że pytania otwarte w pierwszej części badania mogą zniechęcać, ale bardzo zależy mi na Waszych odpowiedziach na nie, bo są źródłem najcenniejszych informacji, których nie dadzą standardowe kwestionariusze. Link do badania: https://docs.google.com/spreadsheet/viewform?formkey=dG5vQkpmRkJwSmF4ekxWUERfSjd0bFE6MQ Z góry ogromnie dziękuję za pomoc
  • Fuck buddies [0]
    f-f
    2010-02-06 08:57:45
    Tylko tutaj znajdziesz swojego fuck-buddies z całej Polski! http://www.fucking-friends.pl
  • Pierwszy w Polsce fucking-friends! [0]
    Odpowiedź na: owszem....
    www.fucking-friends.pl
    2009-10-06 20:35:55
    Zapraszam na pierwszy w Polsce serwis poświęcony społeczności fucking friends www.fucking-friends.pl
  • Re: Oczywiscie ze jest [1]
    Odpowiedź na: Oczywiscie ze jest
    ja
    2009-05-30 15:40:26
    A mi sie wydaje ze tak naprawde jestes bardzo nieszczesliwa, bo kiedys wkoncu dotrze do Ciebie ze przez dlugie lata ktos traktowal Cie jak worek - "wyruchac i nara, do nastepnego razu". Jesli Tobie to odpowiada to prosze bardzo - tylko potem nie placz jak wkoncu sumienie sie odezwie, i dotrze do Ciebie ze tak naprawde jestes przedmiotem dla tej osoby, a tak naprawde jestes zupelnie sama.
  • Re: Oczywiscie ze jest [0]
    Odpowiedź na: Oczywiscie ze jest
    Kasia
    2009-05-30 13:41:57
    strzygo,a co jest gorsze: dziwka, ktora to robi i nikomu tym nie szkodzi, czy strzyga, ktora obrzuca epitetami innych i naucza ich, jak maja zyc, w dodatku w pelni anonimowo?
  • Re: Oczywiscie ze jest??? [0]
    Odpowiedź na: Oczywiscie ze jest
    key
    2009-05-21 21:44:22
    a umiesz wyłączyć emocje? czy oszukujesz sama siebie?
  • Re: Re: Oczywiscie ze jest [0]
    Odpowiedź na: Re: Oczywiscie ze jest
    Gmerold
    2009-05-14 15:56:19
    @ Comenius - mylisz pojecia. Dziwka i prostytutka to nie to samo. Polecam uzycie slownika przed wypowiedzeniem sie na jakis temat. Dodatkowo co do wypowiedzi Twojej i Strzygi, to musze powiedziec, ze mi jest zal Was. Waszym zdaniem, jak ktos nie ma czasu na cala ta tandetna otoczke zwiazku, to powinien siedziec w domu i sie masturbowac jak ma ochote na chwile przyjemnosci. Przynajmniej tak wynika z Waszych wypowiedzi. Poza tym kto dal Wam prawo do oceniania Ani? Jak wczoraj sprawdzalem, to Polska byla nadal jeszcze wolnym krajem. I to ze dla Was cos jest niezrozumiale, i przekracza mozliwosci Waszego pojmowania, to nie znaczy ze trzeba to w czambul potepic. Odrobine tolerancji dla innych i mniej zarozumialstwa. Byc moze oswiece Was w tym memencie, Strzygo i Comeniusie, ale Wasze zdanie nie jest obowiazujacym w tym kraju, a swiat nie kreci sie wokol Was :) A Tobie Aniu gratuluje odwagi i zycze duzo szczescia! Pozdrawiam!
  • Re: Na deser jeszcze jeden deser i tak do pozygania [0]
    Odpowiedź na: Na deser jeszcze jeden deser i tak do pozygania
    picia
    2009-05-13 10:14:15
    mamcie
  • Re: Oczywiscie ze jest [1]
    Odpowiedź na: Oczywiscie ze jest
    Comenius
    2009-05-11 18:00:43
    Dziwka to rzeczywiście nieadekwatne porównanie, ponieważ prostytutka robi to przynajmniej dla zysku, a nie po to, aby rozładować swoje potrzeby na zwierzęcym poziomie. Mnie jej po prostu szkoda, ponieważ za dziesięć lat zrozumie, że zmarnowała życie na bzdury i wtedy będzie już za późno, aby coś z nim zrobić. Stracony czas nie wróci. Mam też nadzieję, że nigdy do niczego nie dojdzie, ponieważ aż strach znaleźć się pod władzą menedżera, który do tego stopnia nie rozumie, że w życiu człowieka są ważniejsze sprawy niż praca, kariera i sukces. Przynajmniej w życiu normalnego człowieka.
  • Re: Oczywiscie ze jest [0]
    Odpowiedź na: Oczywiscie ze jest
    s
    2009-05-10 20:33:46
    i po kiego jej od dziwek wrzucasz? kazdy lubi co innego. Strzygo - skoro Tobie sie Tobie w glowie to nie miesci,trudno. wyraznie zaznaczyla, ze 'co robi w sypialni i z kim' to jej sprawa! dobre podejscie, nie ma co jej osadzac. gdyby sie chwalila, opowiadala ilu to juz obciagnela a ilu dupy dala a z iloma w bukkake sie bawila - to wtedy od dziwek mozesz wrzucac. a teraz to sie odpie.ol od niej.
  • Re: Oczywiscie ze jest [0]
    Odpowiedź na: Oczywiscie ze jest
    Strzyga
    2009-05-10 18:57:28
    co jest gorsze dziwka która robi to bez emocji ale dla kasy, czy dziwka która robi to bez emocji i nie dla kasy....tylko dla "Mam więcej czasu dla siebie"
  • Na deser jeszcze jeden deser i tak do pozygania [1]
    Strzyga
    2009-05-10 18:54:18
    Kobieta zmienia się w dziwkę, facet w kurwiarza, seks bez emocji to jakby wyciąć z wszystkich posiłków główne danie i jeść ciągle deser, smaczny i słodki ale po jakimś czasie takiego jedzenia mdli na sam widok....
  • Oczywiscie ze jest [6]
    Ania
    2009-05-09 21:36:31
    Ja wybralam taki rodzaj relacji ze wzgledu na wygodę. To co robie w sypialni i z kim to moja prywatna sprawa. A ta cała zabawa w podchody, randki, kolacje, ja zwyczajnie nie mam na to czasu.
  • owszem.... [1]
    ....
    2009-05-09 18:52:43
    owszem jest najbardziej egoistyczno-konformistyczna relacja ale to tylko kolejny ze schodków do szczytu tymi schodkami nie da rady dojsc
  • nie ma takiej opcji [0]
    Emilia Flores
    2009-05-09 10:17:27
    zawsze komus zaczyna zalezec. jak ma sie osobe ktora jest dobrym przyjacielem i jest dobra w lozku to w koncu sie chce czegos wiecej. Nie ma innej opcji. Widac to po tym, co mowi ta laska, ze bylaby zla gdyby sie zakochal. Pewnie nie bylaby gdyby powiedzial, ze zakochal sie w niej
  • nie ma czegos takiego. [0]
    ja
    2009-05-08 19:34:16
    nie ma czegoś takiego, no chyba ze ktos juz zupełnie nie ma uczuć i potrafi uprawiac seks nie angazując się. A nawet jeśli mowi, że tak jest to albo się oszukuje albo najzwyczajniej kłamie. Chodzi mi tu konkretnie o kobiety. Bo facet to facet , od niego intelogentnych zachowań i wyższych uczuć nie ma co wymagac. Peace
Warto przeczytać
Taka pupa!
Taka pupa! 2009-05-05 09:34:48

Znamy najseksowniejszy tyłeczek showbiznesu!

UE: Szwedzi mają najdłuższe penisy
UE: Szwedzi mają najdłuższe penisy 2008-02-25 12:35:44

Po przebadaniu prawie 50 tys. dorosłych mężczyzn z 27 krajów Unii Europejskiej badacze z Europejskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej stwierdzili: posiadaczami najdłuższych penisów w Unii Europejskiej są Szwedzi.

Zobacz także
najdziwniejsze fetysze, dewiacje
Oto najdziwniejsze fetysze seksualne 2017-04-24 13:26:39

Niektóre fetysze są naprawdę mocno zaskakujące...

Te mity na temat seksu na pewno cię zaskoczą 2017-04-20 13:11:14

Niektóre mity na temat seksu naprawdę zaskakują

Najdziwniejsze dewiacje seksualne II
Najdziwniejsze dewiacje seksualne II 2017-04-04 10:26:33

Niektóre dewiacje seksualne są szczególnie "pokręcone"...

Ostatnio czytane
Taka pupa!
Taka pupa! 2009-05-05 09:34:48

Znamy najseksowniejszy tyłeczek showbiznesu!

UE: Szwedzi mają najdłuższe penisy
UE: Szwedzi mają najdłuższe penisy 2008-02-25 12:35:44

Po przebadaniu prawie 50 tys. dorosłych mężczyzn z 27 krajów Unii Europejskiej badacze z Europejskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej stwierdzili: posiadaczami najdłuższych penisów w Unii Europejskiej są Szwedzi.

Popularne
13 najlepszych striptizów w historii kina
13 najlepszych striptizów w historii kina 2012-07-06 13:28:03

Kobiety próbowały złapać uwagę mężczyzn na miliony sposobów. Każdy z nich wiązał się ze zrzuceniem ciuchów...

UE: Szwedzi mają najdłuższe penisy
UE: Szwedzi mają najdłuższe penisy 2008-02-25 12:35:44

Po przebadaniu prawie 50 tys. dorosłych mężczyzn z 27 krajów Unii Europejskiej badacze z Europejskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej stwierdzili: posiadaczami najdłuższych penisów w Unii Europejskiej są Szwedzi.