Styl - Facet

Rzecz krótka o transwestytyzmie

2007-01-08 16:22:36

 We wczesnej, niedoświadczonej młodości transwestytyzm kojarzył mi się z jednym oczywistym faktem. Z ekstrawagancją, która wymusza na mężczyznach przebieranie się w damskie ciuszki i wcielanie w kobiece role.

Choć prawdę powiedziawszy ciężko mi było zrozumieć, czy rzeczywiście jest to jedynie mniej lub bardziej wydumana ekstrawagancja, czy też raczej zboczenie seksualne, chorych umysłowo mężczyzn. Wiedziałem i wiem nadal jedno - facet w rajstopach, umalowany szminką, wyperfumowany damskimi dezodorantami - to dla większej części społeczeństwa odrażający pejzaż. Ale czy rzeczywiście jest się czego bać?

Przede wszystkim muszę zwrócić uwagę na jeden, jakże istotny fakt. Mianowicie transwestytyzm, zwany również eonizmem, nie dotyczy tylko i wyłącznie mężczyzn. Zjawisko to można zaobserwować i u kobiet, jednakże u płci brzydkiej jawi się ono jako zdecydowanie bardziej dostrzegalne. Kobieta w męskiej koszuli, czy spodniach, to w dzisiejszych czasach nic nadzwyczajnego w trendach mody, mężczyzna w spódnicy - wręcz przeciwnie. A mimo tego, a może i właśnie przez to, prędzej na ulicy ujrzysz piękną nimfę w męskiej garderobie, niż ślicznie wypieszczonego cieleśnie mężczyznę (pomijając wydepilowanych metroseksualistów) w damskiej odzieży. Choć zjawisko to dotyka ponoć aż (a może tylko?) około 2% naszego konserwatywnego społeczeństwa.

Kolejny znamienity fakt, to sama istota i natura transwestytyzmu. Należy zwrócić tutaj uwagę, iż nie jest to zjawisko jednorodne. Dokładniej rzecz omawiając rozróżniamy wiele odmian eonizmu, które wcale nie różnią się między sobą rodzajem makijażu, czy preferowaną modą (krótka, bądź długa spódnica; ogolone, czy zarośnięte nogi...). Różnice wynikają z motywacji psychologicznych, które kierują taką osobowością oraz być może natężeniem występowania omawianego zjawiska w zachowaniu owego delikwenta. Raz może to być transwestytyzm narcystyczny, którego źródłem jest samouwielbienie i fascynacja nad własnym ciałem oraz podkreślenie tych walorów dzięki kobiecym artefaktom mody. W innym przypadku możemy też mówić o transwestytyzmie heteroseksualnym, który objawia się poprzez przyjmowanie przez mężczyzn „biernej" kobiecej roli w trakcie uniesień seksualnych, a z drugiej zaś strony dostrzeżemy istnienie eonizmu homoseksualnego, w którym pojawia się także zamiłowanie do własnej płci (najczęstszy przypadek tego zjawiska wśród kobiet). Pomiędzy tymi powinniśmy umieścić transwestytyzm biseksualny, w którym to mężczyźni miłują się w kobiecości jako formie wyrażania własnej osobowości. Formie, którą kreują we własnym „ja". W literaturze odnajdziemy także transwestytyzm ekshibicjonistyczny przynoszący satysfakcję seksualną poprzez pokazywanie się ludziom w stroju płci przeciwnej. No i wreszcie fetyszyzm transwestytyczny, mający za zadanie przywieźć swego „nosicielia" do podniecenia seksualnego, wynikającego z samego faktu noszenia ubioru nie przynależnego do własnej płci. Prawdę powiedziawszy można by było wymienić jeszcze dużo innych klasyfikacji, ale nie w tym rzecz. To i tak wystarczająco mąci w głowie, różnice czasem zdają się mgliste, niewyraźne i wręcz minimalne. I nudne. A przecież cały czas chodzi o to jedno: o czasowe przeobrażanie się w płeć przeciwną.

Najważniejsza jest jednakże implikacja, jaka wynika z powyższego, a przede wszystkim ze stwierdzeń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), według której transwestytyzm nie jest zboczeniem. Jest jedynie zaburzeniem identyfikacji płciowej. Wbrew pozorom, robi to ogromną różnicę, gdyż eoni nie są, mimo natarczywych podejrzeń z zewnątrz, ani zboczeńcami, ani gwałcicielami, pedofilami, czy też homoseksualistami. Owszem, zdarza się, ale to żadna reguła, wszak odsetek choćby gejów i lesbijek praktykujących transwestytyzm jest zbliżony do tych samych obliczeń dla całego społeczeństwa.

Przebieranie się w ciuszki to w takim razie jedynie forma codziennego życia, wynikająca z zaburzeń, nierzadko uwikłanych traumatycznymi wspomnieniami, czy błędami wychowawczymi z okresu dzieciństwa. Ponoć jednak nie da się tego wyleczyć. Próbowało już wielu specjalistów, terapeutów, cudotwórców, lecz faszerowanie pacjentów prochami, prowadzenie różnego rodzaju kuracji przynosi zdecydowanie mizerne skutki. Jeśli w ogóle jakieś przynosi. Zresztą w wielu przypadkach nie wydaje się to w ogóle potrzebne, wszak eoni mogą bez najmniejszego problemu prowadzić normalne życie małżeńskie, społeczne i zawodowe. Ludzie ci właściwie w niczym nie różnią się od reszty społeczeństwa, lecz w obawie przed szyderstwami i izolacją, żyją w ciągłym strachu przed ujawnieniem ich mrocznej tajemnicy. Bo wywołują niesmak, szczególnie zaś w konserwatywnych społeczeństwach, do jakich niewątpliwie należy zaliczyć Polaków.

Szczerze powiedziawszy sam się gubię w tym, co powinienem sądzić na temat transwestytyzmu. Przebieranie się w ciuszki obcej mi płci nie jest dla mnie niczym interesującym, chyba że wówczas, gdy towarzyszą temu śmiechy i zabawa. Przykładowo podczas „przebieranych" imprez. W pozostałych przypadkach raczej widzę to dziwnie, choć nie odtrącam od siebie ludzi o nieco innym stylu bycia. Nie twierdzę, że ktoś taki nie mógłby być moim najlepszym kumplem czy przyjaciółką, a wręcz przeciwnie (i kto wie, czy już ktoś nie jest, a nie chce się do tego przyznać?). Nie zamierzam również dyskutować ze specjalistami z dziedziny zdrowia - z WHO, jednak mogę wyciągać własne wnioski i trzymać się swojego zdania. Dlatego podsumuję to refleksją, która zdaje sobie sprawę, iż może stać w sprzeczności ze słowami głoszącymi, że transwestytyzm jest nieuleczalny. Skoro to nie choroba, ani zboczenie, a jedynie zaburzenie, to spytam wprost: „czy zaburzeń się nie koryguje?".

 Tomasz Merwiński (tomasz.merwinski@dlastudenta.pl)

Słowa kluczowe: transwestyta, sex, seks, mężczyzna, kobieta, pedał, gej, eonizm
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
  • Autor zagubiony [0]
    AntyfacetRP
    2011-12-07 23:04:28
    Autor tego tekstu ma rację tylko w 1 sprawie: jest zagubiony. A jest tak dlatego, że posługuje się panującymi stereotypami i nie potrafi wyjść poza nie. Przede wszystkim nie ma obiektywnie przynależnych do płci ubrań, a identyfikacja z płcią nie oznacza identyfikacji z kulturowo nakazanymi ubraniami albo całą resztą stereotypowej roli płciowej. Człowiek w ogóle nie ma obowiązku okazywania tożsamości płciowej i mówienie o jakichkolwiek "zaburzeniach" w identyfikacji płciowej na podstawie zachowań dotyczących kulturowej płci jest brednią. Autor też nie rozumie, że te "damskie ciuszki" są po prostu przyjemniejsze, ładniejsze i higieniczniejsze, zatem kulturowy zakaz noszenia ich przez samców (zmuszonych odgrywać rolę "mężczyzn") jest pozbawieniem ich przyjemności, z których na co dzień korzystają osoby żeńsko-organowe (gdy chce im się odgrywać rolę "kobiet" - bo zmuszane już właściwie nie są). Autorowi też nie mieści się zatem w głowie, że można UBIERAĆ SIĘ w te "ciuszki przeciwnej płci", a nie tylko PRZEBIERAĆ SIĘ w nie, i że każda jednostka ludzka ma do tego święte prawo, jak prawo do życia i godności.
  • Psychiatria - naukowy noworodek [0]
    strikemaster
    2010-06-13 21:29:07
    Psychiatria oczywiście nie ma żadnego problemu z zakwalifikowaniem mężczyzny w spódnicy jako transwestyty. Dawniej było podobnie, kobieta chcąca nosić spodnie (oczywiście męskie, bo damskich w XIXw. nie produkowano) była traktowana jako przypadek wymagający natychmiastowej hospitalizacji (Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne wydało taką dyrektywę w 1876 roku). Dzisiaj kobieta w spodniach nie wywołuje u psychiatrów głodu naukowego poznania. Dlaczego? Bo kobiety wywalczyły sobie prawo do noszenia spodni, a dokładniej to prawo ODZYSKAŁY (pierwsze spodnie na terenie Europy noszone były przez starożytne Greczynki). Dzisiaj psychiatrzy znowu nie mają żadnych obiekcji przed generalizowaniem. Co powiedzą na widok Szkota? Pewnie:"ten jest zagraniczny, poza jurysdykcją NFZ". :) Spódnica nie posiada płci, chyba że ktoś jest fetyszystą, stąd można wnioskować, że wszyscy uważający mężczyzn w spódnicach za transwestytów są fetyszystami (nie obrażajcie się, zgodnie z APA to tylko parafilia, nie zboczenie). Kobiety w spódnicach chodzą coraz rzadziej, więc dlaczego mężczyzna ma sie za kobietę przebierać w tradycyjnie męski strój, czyli spódnicę? Osobiście znam lepsze powody, by nosić kilt (czyli jakby nie było męską spódnicę)- jest zdrowsza, bo nie powoduje niekorzystnego dla zdrowia przegrzewania się genitaliów. Do tego lepiej pasuje do mojej anatomii, czyli jest wygodniejsza. Jak widać psychiatra, choć ma tytuł lekarza medycyny, na medycynie i anatomii znać się nie musi. Czasy się zmieniają, mentalność nie. Teraz my, mężczyźni będziemy musieli przejść tą całą batalię z psychiatrami i konserwatystami, żeby wywalczyć prawo do noszenia naszych tradycyjnych i wygodniejszych dla nas ubiorów. Mamy XXIw. a jakby to był XIX. :/ BTW ruch walczących o zezwolenie nam na noszenie spódnic stale rośnie w siłę, więc za pewien czas psychiatrzy znowu będą musieli kilka swoich paradygmatów odwołać. Zapraszam na strony: http://www.kiltmen.com/ http://strikemaster.blog.interia.pl/ http://uniskirt.webs.com/ http://jedyniesluszne.blox.pl/2007/07/Wolnosc-ubioru-dla-mezczyzn.html http://www.bobclops.co.uk/site/ pozdro strikemaster
  • Re: ja. [0]
    Odpowiedź na: ja.
    nikt
    2010-03-10 10:58:34
    Wypaczenie człowieczeństwa? A czym wg Ciebie jest człowieczeństwo? Jeżeli tak niewinne zachowania jak częściowa identyfikacja z płcią przeciwną poprzez ubiór jest wypaczeniem społeczeństwa to czym są wojny, ludobójstwo, dążenie do celu (pieniędzy) nie zważając ile osób się po drodze skrzywdzi, rasizm, szowinizm i tym podobne zjawiska? Może są kwintesencją społeczeństwa - dla podobnych Tobie. Ale ja dziękuję za takie człowieczeństwo. Bo dla mnie człowieczeństwo to otwartość na innych ludzi, chęć pomagania innym, wspierania. Tolerancja - w przeciwieństwie do tego co niekórzy uważają - nie polega na akceptacji WSZYSTKIEGO dookoła ale na akceptacji ludzi i zachowań które nie wyrządzają nikomu krzywdy. Były takie czasy w naszym kraju że za niewłaściwie sformułowane zdanie można było trafić na przesłuchanie, że byle donos mógł skończyć się więzieniem - nie chcieliśmy tego bo uważaliśmy że człowiek ma prawo do wolności... Ale gdy już ma tę wolność to najchętniej innym by ją odebrał...
  • CHRISTINA23 [0]
    Krzysztof_mikolajczyk85@wp.pl
    2008-06-09 10:31:58
    Witam wszystkich,jestem Krzysiu ale mowia mi CHRISTINA,bo lubie damskie ciuszki,kosmetyki, mieszkam w Irlandii, czasem DEPILUJE SIE,UBIERAM STRINGI,STANIK,RAJSTOPY,MALUJE USTA I PAZNOKCIE NA CZERWONO,DO TEGO MOCNY MAKIJAZ,PERUKA,KLIPSY,KOZACZKI,KROTKA OBCISÂŁA SPODNICZKA ALBO SUKIENKA,TOREBKA,PERFUMY I IDE NA ZAKUPY ALBO NA IMPREZE,ZALICZYÂŁEM TAK 4 IRLANDCZYKÃ’W JESTEM TRANSEM, JEST SUPER,DZIEKUJE CZESC
  • odważny facet :) [0]
    Trans-Fuzja
    2007-11-09 23:36:34
    http://transfuzja.woclaw.pl
  • Czy ja jestem nienormalny? [0]
    Przebieraniec
    2007-02-20 00:31:28
    Trudno kogoś oceniać nie siedząc w jego skórze. Nie uważam się za nienormalnego, dewianta, homo, ani niepełnego faceta, a jednak przebierać się w damskie rzeczy lubię. Nie wiem skąd się to we mnie wzięło, ale wierzcie mi, że niesposób walczyć z tą namiętnością. Lubię nosić damkie rzeczy, a kiedy nie przebieram się z pełną kobiecą charakteryzacją, to od czasu do czasu po prostu noszę spódnicę (w domu), bo wygodniejsza niż opinające krocze gacie. Pozdrówka www.aldonkacd.republika.pl
  • Do Autora [0]
    życzliwy :)
    2007-02-19 21:43:14
    Tomku, w jednym nie masz racji - transwestytyzm nie musi i zazwyczaj nie wynika z niewłaściwego wychowania albo traumatycznych przeżyć. Do końca nie wiadomo z czego wynika, bierze się pod uwagę zarówno czynniki biologiczne, jak i czynniki społeczne (które nie muszą być traumatyczne! ani nie muszą wynikaż z niewłaściwego wychowania!). Transwestyci są na tej samej drodze, na której byli kiedyś homoseksualiści - kiedyś homoseksualizm był chorobą, dziś uznawany jest za normalne zjawisko. Akceptacja bądź brak akceptacji transwestytyzmu i uznawanie go za zabirzenie wynika z przyjętych przez społeczeństwo norm społecznych, a nie z wad jednostki. Dla przykładu w Indiach, albo u Indian Ameryki Północnej, transwestyci i transseksualiści byli w pełni akceptowani, bo panowały tam inne wzorce społeczne. Więcej na te tematy można znaleźć na stronie www.crossdressing.pl
  • bleeeeee [0]
    gotan
    2007-02-02 19:26:39
    coz za porywajacy styl, hehehehehee
  • polecam nowy artykuł pana Merewińskiego [0]
    new kid on the block
    2007-01-23 11:58:44
    Coś w tym jest, Poiuz, przeczytaj sobie nowy artykuł pana Merewińskiego, "Czarny ogier", ociekający rasistwoskimi komentarzami; pisany pseudodowcipnym stylem. Żałosne.
  • lipa [0]
    poiuz
    2007-01-16 18:30:50
    Zgadzam sie z new kid on the block- to jeden z gorszych artykułów choc temat ciekawy. Ja sam przebierałem sie za łepka za dziewczyny od tak dla zabawy i nie uwazam ze jestem zle wychowany lub mam traumatyczne przezycia a juz na pewno nie wypaczenia. Każdy facet powinien popatrzec rowniez na swoja kobieca strone (chodzi mi o dusze) a smiesza mnie komentarze wysmiwajace lub ponizajace transwestytow. PS. new kid on the block - trening czyni mistrza ale z ch**a wióry ;P.
  • super!!!!! [0]
    aniołek
    2007-01-14 15:32:36
    ej no co wy, artykuł pierwsza klasa przecież :D
  • |A gdyby [0]
    emilia
    2007-01-13 11:57:52
    A gdyby tak zacząć wszystko na okolo tolerować łukaszku? Dzisiaj jest przecież na to moda konformisto
  • ... [0]
    Łukasz
    2007-01-12 23:36:54
    oczywiście miały być przejawy:)
  • ... [0]
    Łukasz
    2007-01-12 23:33:05
    Typowe słownikowe przejaw "tolerancji"... Mdli mnie od takich tekstów, jak się nie ma poważnych argumentów, nie powinno się brać za pisanie tego typu tekstu... Gratuluję zakończenia... Jest mniej więcej na poziomie studenta 1 roku dziennikarstwa...
  • nie-normalni? [0]
    Madziulka
    2007-01-12 21:34:35
    To wreszcie są normalni, czy nienormalnie? Bo już nie wiem. Ale jeśli miałabym to sama oceniać to przyznam, że dla mnie to dziwne że facet (no zresztą kobita też) ubiera się w ciuszki płci przwciwnej. Ja swojemu faetowi nawet na żarty nie daję się ubrać w coś z mojej szafy
  • moj prywatny konkurs... [0]
    new kid on the block
    2007-01-12 19:57:15
    podobno, ćwiczenie czyni mistrza.
  • moj prywatny konkurs na najgorszy artykuł działu [0]
    new kid on the block
    2007-01-12 19:55:26
    Wiecie drodzy Czytelnicy, co mnie w tym wszystkim najbardziej dziwi? Nie, wcale nie żenujący poziom artykułów w dziale dlaFaceta, wzmianki o pupie panny Knowles czy o włosach Britney. Najbardziej szokuje mnie to, że zawsze, gdy artykuł jest nierzetelny, na niskim poziomie merytorycznym, niepoparty odpowiednimi argumentami... generalnie - kiepski (na tle innych kiepskich artykułów w tym dziale, czyli -> bardzo kiepski) jego autorem jest ... Tomasz Merwiński. Po tym, jak w tekście o metroseksualnych chłopcach, umieścił zdjęcie transwestyty, Szanowny Pan Autor stwierdził, że o bohaterze owego zdjęcia z poprzedniego artykułu też można słów kilka napisać. Okazuje się tylko, że Pan Merewiński niewiele o całym zjawisku wie, a głównym źródłem jego wiedzy była wyszukiwarka google. Radziłabym zajrzeć do podręcznika dla licealistów, gdzie będziesz miał, Tomku, wytłumaczone hasło "dziennikarska rzetelność". Pozdrawiam serdecznie i będę z ciekawością śledzić dalszą karierę Autora, gdyż, jak mówią
  • do ass [0]
    nakamor
    2007-01-12 17:25:54
    studenckie życie bracie. to właśnie życie ;) hehehe
  • Ciekawy temat, ale marnie napisany artykuł... [0]
    mikmik
    2007-01-12 15:22:13
    i ta "nibykonkluzja" końcowa... marne, marne... a co do Transwestytów, to mnie oni nie przeszkadzają. Wole takich niż łysych dresów z puszka piwa w ręku, pozdro
  • Tematyka super serwisu. Jak nie pedały to tranzystory, narkotyki, dziwki itd. [0]
    ass
    2007-01-11 22:04:10
    Tematyka super serwisu. Jak nie pedały to tranzystory, narkotyki, dziwki itd.
  • d [0]
    d
    2007-01-11 20:25:36
    Generalnie ujmując żecz powiem tylko tylę że dla mnie transwestyci to jacyś psychopaci. No jak mozna się przebierac w damskie ciuszki? Przeciez to nie normalne
  • och dziecino, dziecino [0]
    zygi
    2007-01-10 20:30:36
    wiesz, pszczółeczko, co to jest totalitaryzm? jak nie wiesz to nie używaj słów o któych pojęcia nie masz
  • ble [0]
    podpis
    2007-01-10 15:22:58
    WHO broni też pedałów. To choorba!! OChydztwo!
  • Nie tak do końca [0]
    Martucha
    2007-01-10 15:20:23
    Nie możesz tak pisać Pszczzoła, przecieaż każdy z nas jest inny z natury. Więc jesteśmy różnorodni. A z tego co tuu napisano transwestytyzm nie jest przypiisany naturze, a jeast wynikiem pewnych nieprawidłowoości
  • ja. [1]
    yrek
    2007-01-10 15:16:53
    a dla mnie transwestytyzm to wypaczenie czlowieczenstwa. dlatego zgodze sie ze trzeba to jak to pieknie nazwal autor korygowac
  • Do pszczoły [0]
    Autor
    2007-01-10 15:13:37
    Nie chodzi o narzucanie komuś określonego stylu. Napisałem, że wisi mi to czy ktoś jest transwestytą, czy nie. Wisi mi to... Ani się tego nie boję, ani mnie to specjalnie nie obrzydza, ale transwestytyzm to zaburzenie, które jak napisałem - wynika z niewłaściwego wychowania albo traumatycznych przeżyć. A to znaczy, że można temu zapobiec - skorygować to. Tolerancja to rzecz względna i nawet Ty zapewne nie jesteś w pełni tolerancyjna. Chyba że TOLERUJESZ wszystko, czyli np. też to, że ktoś obok Ciebie zabija innych, napada bezbronnych, głoduje... ale to już inna sprawa. Jednak nie zarzucaj mi tego, że mam totalitarny umysł.
  • Bądź jak reszta, albo spadaj? Phi! [0]
    pszczoła
    2007-01-10 12:37:36
    do autora: mimo, że chciałeś tekst tak ładnie podsumować, tolerancyjnie, z wdziękiem, to jednak na koniec "wychodzi szydło z worka" w słowach "czy zaburzeń się nie koryguje". To zabawne jak autor tego tekstu i duża część społeczeństwa - ma potrzeba oceny i szyfladkowania ludzi. Każdy kto choć trochę odstaje od modelu płci narzucanego przez kulture, jest od razu oceniany, wkładany do jakiejś szyfladki. Trzebo go skorygować. Czy aby napewno? Czy, aż tak panicznie boimy się inności po jaką kolwiek postacią? To są zapędy totalitarne, mówiąc delikatnie, społeczeństwa, ktore ma potrzeba odrzucania, korekcji, eliminacji od siebie wszystkich innych - gdzieś to już chyba było, prawda? Mnie osobiście rożnorodność społeczna fascynuje i korygować tego nie mam potrzeby u innych - u siebie rówież, bo nie jestem transwestywą.
Zobacz także
moda męska na lato 2020
Ubrania dla mężczyzn - hity nadchodzącego lata

Nadchodzi lato, a więc czas, kiedy warto uporządkować swoją szafę i wymienić starą odzież na nową.

Palarnia kawy Wrocław
Monko to nie tylko kawa. To ludzie

Wyjątkowa, bo najwyższej jakości, z najlepszych plantacji na świecie. Tylko świeżo palona kawa monko. prosto z naszej palarni.

niezbędnik w męskiej kosmetyczce
Męskie kosmetyki - co powinno znaleźć się w twojej łazience?

Powoli odchodzi się od stereotypu, że mężczyźni najchętniej używaliby kosmetyku, który będzie jednocześnie szamponem, kremem nawilżającym i pastą do butów.

Polecamy
Cosmofacet. A cóż to za zwierz?
Cosmofacet. A cóż to za zwierz?

O tym jak czytelniczki "Cosmo" widzą męską płeć, pisze dla nas kobieta! Bardzo ciekawie i ku przestrodze pisze...

Prawdopodobnie najlżejsze zimowe buty na świecie
Prawdopodobnie najlżejsze zimowe buty na świecie

Marka Crocs, uwielbiana na całym świecie, produkująca najlżejsze i najwygodniejsze obuwie letnie, ma już w swojej ofercie kolekcję jesienno-zimową. Flagowym modelem jest model Ambler, ważący jedynie 300g.

Polecamy
Ostatnio dodane
moda męska na lato 2020
Ubrania dla mężczyzn - hity nadchodzącego lata

Nadchodzi lato, a więc czas, kiedy warto uporządkować swoją szafę i wymienić starą odzież na nową.

Palarnia kawy Wrocław
Monko to nie tylko kawa. To ludzie

Wyjątkowa, bo najwyższej jakości, z najlepszych plantacji na świecie. Tylko świeżo palona kawa monko. prosto z naszej palarni.