On, Ona, Ono - Facet

Czy można kochać dwie kobiety jednocześnie ?

2007-08-23 16:39:42

 Mężczyźni są już tak skonstruowani, że chcą przedłużać gatunek, przekazywać geny. Mówiąc brutalnie, zaślepieni są cyckami i pupą! Brzmi zwierzęco, ale nie ma na to rady. Z resztą wszystkie wiemy, jak to działa w drugą stronę. Kiedy kobieta ma wielu mężczyzn, uważana jest za kobietę lekkich obyczajów. Dlatego my, kobiety, nie chwalimy się dookoła, ale mamy ostre pazurki...


Czy można kochać dwie kobiety jednocześnie ? To pytanie zadaje sobie coraz więcej młodych ludzi. Dlaczego? Czy jesteśmy tak bardzo samotni, że szukamy fundamentu, oparcia w wielu osobach płci przeciwnej na raz? Czy to poczucie braku bezpieczeństwa? Czy to kwestia tego, że nikomu tak naprawdę nie ufamy, a wiele furtek daje nam przecież wiele możliwości?

Warto poświęcić wszystko jednej osobie. Alternatywy są domeną naszego wieku? Gdzie się podziały księżniczki na zamku czekające na tego jedynego, księcia na białym koniu? Gdzie książęta ubiegający się o względy tej jedynej?

Jedna miłość. Kwestia kulturowa? Ponadczasowa? Świadomy wybór, czy skrajny egoizm?

Większość mężczyzn odpowie dumnie, że owszem można kochać dwie, trzy, pięć kobiet jednocześnie. Można, dopóki żadna nie dowie się o tej drugiej.

Ale po co cała ta gra? Z kochanką trzeba się ukrywać przed żoną. Dla żony trzeba znaleźć czas, żeby nic nie podejrzewała (jak długo można wymyślać spotkania firmowe ). To wszystko jest czasochłonne, męczące, a na dłuższą metę niszczące. To sytuacja destrukcyjna dla całej trójki.

Wpis na forum: „Mam dwie dziewczyny i umówiłem się z nimi jednocześnie w piątek wieczorem, co robić?" Przypomina to sytuacje stricte podstawówkowo-licealne. Jesteśmy dorośli, dokonujemy pewnych wyborów i bądźmy za nie odpowiedzialni! „Bądźmy odpowiedzialni za to, co oswajamy"- mówił Mały Książe.

Nie chodzi tu o rozpatrywanie w kategoriach zdrady, tylko o poligamiczną miłość. Niech każdy z nas sam sobie odpowie najpierw na pytanie, czym jest dla niego tak naprawdę MIŁOŚĆ. Myślę, że istnieje wiele odcieni miłości. Następna kwestia to odróżnić namiętność od miłości, przyzwyczajenie rozgraniczyć z uczuciem... Koło się zamyka.

Czy istnieje coś takiego jak poligamiczna miłość? Przecież wielożeństwo w wielu kulturach zależy od zasobów materialnych utrzymanka. Jest tam miejsce na prawdziwe uczucie? Nie wiadomo, czy Arab X, który ma 6 żon, kocha tak naprawdę tylko żonę numer 3. A może nie kocha żadnej? Oficjalnie ogłasza wszem i wobec, że wszystkie sześć są miłościami jego życia.
Przekładając to na naszą kulturę: czy żonaty mężczyzna mający kochankę, zaślepiony seksem, śmie mówić o miłości do każdej kobiety, z którą spał? Bzdura!

Z drugiej strony, my sami nie wiemy, czy za parę...dziesiąt lat nie okaże się, że monogamia była tylko chwilowym okresem kultury. Czy religia i pewne ustanowione normy społeczne mają przysłaniać nam uczucie dzielone na dwa, trzy, cztery... Czy w ogóle istnieje coś takiego, jak uczucie dzielone na więcej niż jeden?

Osoby mające wielu partnerów - zdradzają. Jeśli mówią o podwójnej miłości, oszukują. Są zagubieni.

Niektórzy rzucają się na oślep w wir namiętności w nadziei, że to ona rozwiąże wszystkie problemy. Składają na barki innych całą odpowiedzialność za własne szczęście i całą winę za ewentualne niepowodzenia. Są rozdarci między euforią (bo przydarzyło im niecoś cudownego), a rozpaczą (bo jakieś niespodziewane zdarzenie wszystko zniszczyło).

Pięknie jest być kochanym, potrzebnym, akceptowanym i docenionym... Prawdziwe uczucie jednak czyni cię szczęśliwym „na odwrót". To ty musisz to wszystko dać tej drugiej osobie. I nie oczekiwać nic w zamian.

Na pytanie: „Czy można kochać dwie kobiety jednocześnie?" śmiało odpowiem zadecydowanie „NIE"!

Myślę, że tak naprawdę nie kocha się żadnej z nich... Mam na myśli miłość piękną , czystą, bezinteresowną...

Kochać obie jednocześnie? Absurd! Prędzej jedynie siebie samego - tylko i wyłącznie! Jedna kobieta - to proza życia, druga - zabawka ,odskocznia. Pełen egoizm.


Faustyna Świstak
(faustyna.swistak@dlastudenta.pl)

 

Fotofragia: arts.abc.net.au


 

Słowa kluczowe: monogamia poligamia miłość zdrada seks kochanka skok w bok miłość do dwóch kobiet
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
  • Miłość we troje [0]
    GS
    2018-01-05 10:10:06
    Artykuł jest tendencyjny. Kto powiedział, że miłość do dwóch kobiet wiąże się koniecznie z podwójnym życiem i zdradą. Znam dojrzałe związki trojga ludzi, które powstały nie z jakiejś desperacji czy poczucia samotności. Miłość i przyjaźń więcej niż dwóch osób to także odpowiedzialność wobec tej drugiej czy trzeciej osoby. To partnerstwo. To zaufanie. Nie chodzi o niskie pobudki typu seks. To tak samo funkcjonuje jak w przypadku związku dwojga ludzi. Zaznaczam. Mam na myśli dojrzały związek a nie przelotną przygodę.
  • Re: Kochac dwie kobiety :( [0]
    Odpowiedź na: Kochac dwie kobiety :(
    Lookp
    2016-04-29 01:20:32
    Ziomuś i jak sytuacja teraz?
  • program szpiegowski [0]
    Hiploma
    2014-11-03 22:26:37
    Nie można, bo niby jak? to chore. w tych czasach już nikogo nie można być pewnym, więc najlepszy byłby taki program szpiegowski: http://keylogger-szpieg.pl/produkt/android-spyphone-1m/
  • Re: Dlaczego kobieta odpowiada za mężczyzn? [0]
    Odpowiedź na: Dlaczego kobieta odpowiada za mężczyzn?
    magda91
    2013-09-01 19:09:10
    dlatego, że nie ma reguły czy wypowiada się mężczyzna czy kobieta na ten temat. To działa w obie strony i tak jak mężczyznie może zdarzyć się ,miłość' do dwóch osób jednocześnie tak i kobietę może ten przypadek dotyczyć
  • sam juz nie wiem,ale jednak: [0]
    karol
    2013-02-18 10:32:22
    wydawalo mi sie , ze mozna.teraz gdybym sie nie bal najchetniej bym sie powiesil.wydaje mi sie , ze jest tak jak tu napisano.w naszej kulturze,z naszym wychowaniem mamy swiadomosc czynienia zla czyli zawodu drugiej osobie.jesli sie kogos kocha to juz nigdy to uczucie nie przeminie i nie ma sensu ryzykowac zwiazku dla drugiego zwiazku.to nie na nasze umysly.moze gdzies tam w swiecie z arabskimi przyzwyczajeniami jest to mozliwe,ale z pewnoscia nie da sie rozerwac serca na kawalki aby cala pelnia sie w kogos bezinteresownie zaangazowac. od ponad trzech lat, po rozstaniu sie nimi dwiema, wychodze z domu praktycznie jedynie do pracy i tam gdzie musze.samotnosc mnie dobija ale niemozliwy jest powrot do ktorejkolwiek z nich. odpuscie sobie te trzecia polowke .
  • Re: Re: Własnie,że można [0]
    Odpowiedź na: Re: Własnie,że można
    szarlotka
    2013-02-06 16:36:05
    To,że On ma dziecko i jest z inną kobietą to nie znaczy,że jesteś mu obojętna-że Cię nie kocha.Facet powiedział Ci prawdę!Do końca życia będzie o Tobie myślał,wspominał miłe chwile i darzył Cię wielkim uczuciem niezależnie od wszystkiego.Jego miłość nie zmaleje ani troche nawet jesli zobaczycie się po kilku latach.On może się bać rozwalić związek z tą drugą kobietą ale nie ze względu na siebie tylko na nią-zresztą na pewno też ją kocha,także jest możliwe(nawet na pewno),że kocha i Ciebie i tamtą kobietę.Pytanie czy odpowiada wam to,że macie partnerów a spotykacie się ze sobą...Tylko jak się kochacie i przebywanie ze sobą sprawia wam tyle radości,przyjemności i macie poczucie,że w tym momencie jest wam najlepiej to kto wam zabroni?Można zmienić samochód,dom nawet partnera ale uczucia do drugiej osoby się nie zmieni-NIGDY!Powodzenia...
  • Kochac dwie kobiety :( [1]
    on
    2013-01-30 13:46:20
    ja mam podobna sytuacje bylem z kobieta 5 lat mamy jedno dziecko rozstalismy sie z jej winy odeszla do innego ma ona 22 lata ja 23. 3 miesiace nie bylismy ze soba w tym czasie poznalem kobiete ktora stala sie memu sercu bliska ma 26 lata krecilismy ze soba ale mnie odrzucila zostalismy dobrymi znajomymi byla zaczela walczyc o mnie zrozumiala ze mnie kocha i wrocilismy do siebie bylo pieknie ale czegos mi brakowalo i ta druga stwierdzila ze zaluje ze nie dala mi szansy i chce byc ze mna bo mnie tez kocha :( niestety do obu cos czuje nie umiem sie zdecydowac kazda ma w sobie cos z jedna bylem dlugo i uczucie zostalo ale jest rana i czlowiek sie boi ze znowu sie to powtorzy:( z druga boje sie ze nie wyjdzie ze jak z nia bede to zroumiem ze kocham ta co z nia dlugo bylem. Nie chce ranic oby dwie osoby ale o kazdej mysle jak jestem z kazda z nich to mysle o tej co z nia nie jestem masakra i jak tu wybierac probuje nie myslec starac sie wybrac ale sie nie da:(
  • jak znalez odpowiedz [0]
    Odpowiedź na: Własnie,że można
    on
    2013-01-21 13:09:19
    ja mam podobna sytuacje bylem z kobieta 5 lat mamy jedno dziecko rozstalismy sie z jej winy odeszla do innego ma ona 22 lata ja 23. 3 miesiace nie bylismy ze soba w tym czasie poznalem kobiete ktora stala sie memu sercu bliska ma 26 lata krecilismy ze soba ale mnie odrzucila zostalismy dobrymi znajomymi byla zaczela walczyc o mnie zrozumiala ze mnie kocha i wrocilismy do siebie bylo pieknie ale czegos mi brakowalo i ta druga stwierdzila ze zaluje ze nie dala mi szansy i chce byc ze mna bo mnie tez kocha :( niestety do obu cos czuje nie umiem sie zdecydowac kazda ma w sobie cos z jedna bylem dlugo i uczucie zostalo ale jest rana i czlowiek sie boi ze znowu sie to powtorzy:( z druga boje sie ze nie wyjdzie ze jak z nia bede to zroumiem ze kocham ta co z nia dlugo bylem. Nie chce ranic oby dwie osoby ale o kazdej mysle jak jestem z kazda z nich to mysle o tej co z nia nie jestem masakra i jak tu wybierac probuje nie myslec starac sie wybrac ale sie nie da:(
  • A co jeśli...? [0]
    Liberał
    2012-11-04 14:28:28
    A jeśli się kocha dwie kobiety naraz i chciało by się być z dwoma w jednym związku? Bez ukrywania, oszukiwania itp.? Krótko mówiąc - gdyby się chciało mieć drugą żonę? Dlaczego by tak zrobić trzeba być muzułmaninem, bo polskie "świeckie" ;P prawo na to nie pozwala? Kocham swoją obecną żonę a zarazem kocham naszą wspólną przyjaciółkę i to nie jako przyjaciółkę, chciałbym, by była dla mnie kimś więcej. I niech mi tu zaraz jakaś wojująca feministka nie wyskakuje z tekstem, że marzy mi się nowa d...a - kocham ją całym sobą, całym sercem tak, jak kocham żonę i NIE CHCĘ wybierać między nią a żoną. I co mi poradzicie?
  • Re: można [0]
    Odpowiedź na: można
    Beti
    2012-10-17 23:47:32
    Czy Twoja przyjaciolka wie , ze masz zone? I czy ta kobieta odwzajemnia twoje uczucia ?? Dziwnie to wyglada kochasz Ja bardziej od zony a nie miales z nia sexu, na rozmowie nigdy sie nie konczy. Moim zdaniem oszukujesz Sam siebie I zone. Nie mozna kochac dwoch kobiet. Facet musi miec jaja I wybrac.
  • Re: Własnie,że można [0]
    Odpowiedź na: Własnie,że można
    Nikt
    2012-09-12 22:52:04
    Rozumiem Cię, jestem w podobnej sytuacji od blisko roku. To szczęści które zamieniło się w koszmar. Kocham tą drugą kobietę, ale nie potrafię niczego zmienić. Z żoną mam dzieci, które kocham, dzielę wspomnienia, wiele wspólnie spędzonych lat, miłych chwil, to zawsze wystarczało, aż do pewnego dnia kiedy nie poznałem tej drugiej. Jestem podobnego zdania jak autorka artykułu. Jedyne zdrowe podeście to trwanie przy jednej. Chyba, że ktoś jest na tyle odważnym żeby ciągnąć i oszukiwać w nieskończoność. Jestem pełen żalu i pogardy dla siebie. Stale rozważam wszystkie za i przeciw. Chciałby żyć w zgodzie z sobą, chcę też być szczęśliwym. Nie wiem czy to że stało się to co się stało to znak do zmiany życia.
  • Re: Własnie,że można [0]
    Odpowiedź na: Własnie,że można
    R
    2012-07-15 14:12:59
    Można. Ja niestety też tak mam. Pomimo iż trwa to już około 3 lat nie da się podjąć racjonalnej decyzji i zawsze gdzieś z tyłu głowy jest ta druga. Męczarnia i nikomu tego nie życzę. A jakie jest wyjście?... nie wiem :(
  • Dlaczego kobieta odpowiada za mężczyzn? [1]
    85rok
    2012-01-18 11:31:51
    Dlaczego na pytanie czy można kochać dwie kobiety jednocześnie odpowiada kobieta? No chyba, że jest to miłość lesbijska.
  • Re: można [0]
    Odpowiedź na: można
    Justyna
    2011-10-27 08:59:57
    Czyli oszukujesz sowja zonę i ja zdradzasz choc nie jestes tego świadomy - jeszcze, a na łózko przyjdzie czas od przyjaźni sie zaczyna niby niechcacy ot tak po prostu ....
  • można [2]
    xxx
    2011-10-15 19:34:41
    można kochać dwie kobiety naraz mam żonę którą kocham i poznałem dawno drugą dziewczynę którą kocham bardziej nisz żonę z tom osobom dobrze mi sie rozmawia i lubie przebywać w jej towarzystwie jeszcze ze sobom nie spaliśmy i raczej na pewno nie dziwne to trochę ale jak bym powiedzał żonie ze mam takom przyjaciołkie to jazda więc radze wszystkim sie nie przyznawac. bo kobiety i tak tego nie zrozumieją
  • Re: a jak to jest z punktu widzenia mezczyzn?:p [0]
    Odpowiedź na: a jak to jest z punktu widzenia mezczyzn?:p
    krzysiek
    2011-10-09 10:43:49
    Ja jestem w takiej sytuacji że kocham dwie kobiety i jest to możliwe i tu nie chodzi tylko o sex tę miłośc się czuję tę tęsknotę te motyle i wogóle czuję te drugą miłość jak pierwszą i na prawdę mam serce rozdarte bo pragnę być jednocześnie z jedną jak i z drugą i nikt mi nie powie że to nie miłość
  • tak [0]
    Dawid
    2011-09-04 22:43:58
    Oczywiscie , że można... Jestem z dziewczyną od 2,5 roku, nie potrafiłbym jej zostawić, bo ją kocham. Jednocześnie tęsknię za dziewczyną, z którą nie rozmawiałem od 3 lat, a spędziłem najcudowniejsze lata. Kocham je obie. I to absolutnie nie kwestia seksu. Po prostu, wewnętrzne rozddarcie. Nie polecam. Pozdrawiam. A autorka chyba została zdradzona...
  • Re: Własnie,że można [0]
    Odpowiedź na: Własnie,że można
    lolo
    2011-02-15 09:52:36
    Też jestem w takiej sytuacji i nie mogę rozumieć sam siebie. Bo po mimo że z jedną z nich byłem 3 lata, po czym zerwała ze mną. W między czasie przypadkowo spotkałem się z jej najlepszą koleżanką i zdążyliśmy się zakochać w sobie. Po jakimś czasie, też przypadkowo się spotkałem z tą pierwszą, poszliśmy na kawę, niby jako koledzy/przyjaciele, ale na tym się nie skończyło, bo coś poczuliśmy, jak by się na nowo coś w nas obudziło. Nawet sobie obiecałem, że wrócimy do siebie. Ale kiedy wróciłem do domu i sobie uświadomiłem co zrobiłem, to z przerażenia, nawet zwymiotowałem. I teraz mam mętlik. Każdej z nich powiedziałem, że chcę być z nią. Ale nie potrafię żadnej z nich powiedzieć NIE. Nie mam siły do tego aby jedną z nich skrzywdzić. Mimo tego, że ta pierwsza już kiedyś mi jednak złamała serce. Ale czy może jestem naiwniakiem wierząc w to że jej intencje są teraz prawdziwe i że jednak zrozumiała, że źle wtedy zrobiła. I że jednak mogli byśmy być razem szczęśliwi... Obie wiedzą o sobie i o moim problemie i z najlepszych przyjaciółek stały się najgorszymi wrogami i żadna nie chce odpuścić, a ja nie mogę się zdecydować... wiem że nie znajdę tutaj odpowiedzi na moje rozterki, ale chciałem się podzielić z wami moimi problemami. Pozdrawiam.
  • Re: Własnie,że można [1]
    Odpowiedź na: Własnie,że można
    zagubiona
    2011-02-08 17:46:24
    Gdzieś już to słyszałam.Jestem tą piękną i seksowną, której nie może się oprzeć.Tą która zawsze Go zrozumie,tą która zawsze w Niego wierzy i dzięki której osiągnął tak wiele.Znamy się od dziecka.Długie lata byliśmy dla siebie przyjaciółmi i idealnymi kochankami, ale mimo to nigdy nie zdecydowaliśmy się na normalny związek.Obydwoje byliśmy po przejściach i nie chcieliśmy wchodzić w stały związek.Później było nam ze sobą tak dobrze, że nie chcieliśmy tego psuć.Następnie on wyjechał robić karierę do innego miasta, ja natomiast zamieszkałam za granicą i związałam się z obcokrajowcem.Jednak cały czas mieliśmy ze sobą kontakt telefoniczny, ale przede wszystkim emocjonalny.Kiedy dochodziło do spotkania, obojętnie po jak długim okresie czasu,cieszyliśmy się sobą jak dzieci.Byliśmy jak Romeo i Julia, jedną duszą i jednym ciałem.Wróciłam do kraju.On zdążył poznać dziewczynę.Jednak mimo wszystko gdy dowiedział się o moim przyjeździe również zawitał do rodzinnego miasta,aby się ze mną spotkać.Potem przyjeżdżał coraz częściej i było jak dawniej...jakby nic się nie zmieniło od tamtego pierwszego razu kiedy oboje byliśmy wolni i upaleni namiętnością.Jakby NIC innego na świecie nie miało żadnego znaczenia.Z biegiem czasu ja również z kimś się związałam,aby wypełnić pustkę w czasie gdy Go nie było.Wydawało mi się, że się do tego przyzwyczaiłam, i że tak już będzie zawsze. Jednak myliłam się. Niedawno okazało się, że on będzie miał z Nią dziecko.Przeraziłam się, pomyślałam że to KONIEC NAS...Z drugiej strony życzyłam mu wszystkiego najlepszego.Z całego serca pragnę, aby był szczęśliwy.Jednak On bardzo mnie zaskoczył, ponieważ stwierdził, iż mimo że zależy Mu na dziecku, to ja zawsze będę dla Niego najważniejsza. Stał się bardzo wylewny, co nie leży w Jego charakterze.Wiele razy powtarzał mi, że mnie bardzo kocha i że jestem Jego oczkiem w głowie. Co więcej chciał abym obiecała mu, że to co NAS łączy NIGDY się nie skończy.Stwierdził, że jest ode mnie uzależniony.Mówił, że zawsze będę Jego i że bardzo chciałby być ze mną, ale mamy zbyt władcze charaktery,aby żyć w małżeństwie.Nie wiem co mam o tym myśleć...Cały czas się zastanawiam czy to jest możliwe, że on kocha nas obie..??? Nie radzę sobie z tym.Planuję wrócić na stałe za granicę, bo nie chcę niszczyć mu życia, tym bardziej że ona chce się przeprowadzić z powrotem do rodzinnego miasta, aby być bliżej mnie.Teraz już wiem, że jest i zawsze będzie najważniejszym mężczyzną w moim życiu, ale szanuję fakt iż będzie miał dziecko.
  • mozna kochac 2 kobiety [0]
    krzys
    2010-09-11 00:10:55
    mozna kochac 2 kobiety ja tak mam Mam zone od 10 lat i chyba ja kocham choc sie ostatnio nad tym zastanawialem gdyz poznalem w pracy kobiete w której sie zakochalem ona zreszta we mnie tez i chcialibysmy byc razem a teraz nie wiemy co mamy zrobic gdyz ona tez jest w zwiazku i oboje mamy dzieci
  • Re: Własnie,że można [0]
    Odpowiedź na: Własnie,że można
    madam
    2010-08-15 09:35:45
    Osiołkowi w żłoby dano, w jednym owies, w drugim siano. Oj joj! Biedaczysko ! To może trzeci(a)?
  • Re: Własnie,że można [0]
    Odpowiedź na: Własnie,że można
    jose
    2010-04-21 17:30:06
    A ja cię właśnie zrozumiałem. Kiedy jestem z jedną myślę o drugiej i mam wyrzuty sumienia, sytuacja powtarza się kiedy jestem z drugą. Nie wiem czy obydwie kocham, ale wiem, że do obydwu czuję coś silnego, co nie pozwala mi racjonalnie myśleć i zdecydować konkretnie z którą chcę być, bo w gruncie rzeczy chcę być z dwiema jednocześnie. Zaznaczę, że to nie chuć przejęła kontrolę nad moim umysłem, przyjemność czerpię ze wspólnie spędzonego wieczoru niezwieńczonym seksem z jedną z nich
  • Własnie,że można [7]
    romeo
    2010-03-02 00:45:40
    Można, a jeśli kogoś coś takiego spotkało tak jak mnie, to współczuje.Nie ma nic gorszego niż takie psychiczne rozdarcie...Jedna ma coś w sobie, ale nie mam tego co ta druga..i na odwrót..chyba nie ma ideałów, a na obu zależy na tyle,że nie chce się żadnej skrzywdzić....Jedna jest piękna i seksowna, druga już aż tak nie, ale jej charakter i podejście do życia są jak z mojego ideału, ale nie ma tej namiętności co ta pierwsza.I bądź tu mądry....zrób tak by byc szczęśliwy..zostawisz jedną, a po paru dniach,żałujesz ,że nie zostałeś z tą druga i znowu na odwrót.. Masz mętlik w głowie...sytuacja bez wyjścia i tak chyba do końca życia..pewnie i tak mnie nikt nie zrozumiał, ale nie życzę tego nikomu
  • www.mojasypialnia.bloog.pl [0]
    tom.aj
    2007-11-10 21:10:39
    http://www.mojasypialnia.bloog.pl/ Opis jak sie kochamy, gdzie to robimy i co wtedy czujemy - dzień po dniu. Zapraszam do mnie - Wszystkie relacje sąprawdziwe. Zapraszam!
  • nie na temat [0]
    Peju
    2007-10-21 15:14:56
    "Czy można kochać dwie kobiety jednocześnie ?" Artykul jest troche nie na temat. Sam tytul sugeruje bardziej "trojkacik" niz ukrywanie kolejnego partnera. Zreszta, bardziej typowe z zyciu jest za ma sie jedna kobiete, lecz przed nia ukrywa "skoki w bok" ktore sa jednorazowe. Facet z tamtymi nie wiaze sie na stale. A jak juz do tego dochodzi, to ciezko jest utrzymac w tajemnicy ten fakt i zazwyczaj trzeba wybrac. Wtedy pierwszy zwiazek sie rozpada. Wiele facetow mysli o dwoch partnerkach, ale tylko i wylacznie partnerkach, jako przezycie na jedna noc a nie staly zwiazek z nimi. Z jedna baba idzie ledwo wytrzymac a co dopiero z dwoma ;)
  • nie dla faceta [0]
    Peju
    2007-10-21 15:06:28
    Caly ten dzial jest bezsensowny. O waznych sprawach pisza kobiety, jakby to chcialy mezczyzn czegos nauczyc. I po co? Brak tu luznego stylu, spojrzenia okiem "typowego" faceta. Malo ciekawych opisow a zdjec wcale. Co to ma byc? "Naj" dla mezczyzn?? A to co wypisuja redakcyjni faceci to tez smieszne - jakies parady rownosci itp. Czy w tej redakcji jest ktos z jajem??
  • ideologizm [0]
    feminizm
    2007-09-30 10:24:37
    Moim zdaniem to tylko kulturalne mity. Poczatek byl najlepszy, bo mial poparcie w biologi. Jak mieli bysmy sie wiazac na stale z jednym partnerem nie bylo by rozwodow... Kobiety tez "zdradzają", dlaczego?
  • ... [0]
    mada
    2007-09-20 18:25:35
    jaka szkoda, że tak często mężczyźni nie są odpowiedzialni za to co oswoili i wybierają życie z "zabawką"... pozostają tylko łzy.
  • komentarz [0]
    Łukasz
    2007-09-06 18:37:56
    masz racje.
  • Kto zruzumie kobiety [0]
    Dragon
    2007-08-31 10:53:37
    Moim skromnym zdaniem w pełni zgadzam się z Świstczkiem dlatego, że nie można kochać dwóch kobiet jednocześnie dlatego, że miłość może być tylko jedna i tylko jedną kobitę należy darzyć tym wyjątkowym uczuciem. Wszystkie pozostałe to jest tylko zauroczenie, albo zabawa jak kto woli nie powiem nie bo sam byłem w takiej sytuacji a dlatego moja rada dla wszystkich facetów jest tak przestańcie się bawić uczuciami innych kobiet bo możecie je zranić a one są tym co jest najpiękniejsze w naszym życiu!!! Poszukajcie sobie tej prawdziwej miłości Pozdrawiam :)
  • a jak to jest z punktu widzenia mezczyzn?:p [1]
    gsh
    2007-08-24 23:09:02
    to pisała kobieta,ale...cos w tym chyba jest.Mysle,ze tak samo mozna ujac milosc kobiety do dwoch mezczyzn.A zcy nie lepeij zeby wvtej kwesri wypowiedzial sie rowniez jakis mezczyzna?Czy mozna kochac dwoch mezczyzn naraz?Bo przy jednym czujemy sie bezpiecznie,a przy drugim rozkwitamy i czujemy sie kobieco...a gdy noc zapada,nikt nie wie co siedzi w naszej glowie:)Chyba kazdy w zyciu jest troche egosita,tego nas uczy XXI.
  • oksymoron [0]
    RA
    2007-08-24 14:54:08
    To chyba pisała jakaś kobieta ...
Zobacz także
Chcesz, Åźeby ona daÅ‚a ci szansÄ™? Nigdy nie rÃłb TEJ rzeczy
Chcesz, żeby ona dała ci szansę? Nigdy nie rób TEJ rzeczy

Nie wszystkie sposoby na okazanie zainteresowania są dobra.

Ta rzecz sprawi, Åźe zakoÅ„czysz z niÄ… relacjÄ™
Ta rzecz sprawi, że zakończysz z nią relację

Niektóre rzeczy działają na związek niezwykle toksycznie...

Zapomniałeś o tej rzeczy? Skutki w twoim związku będą opłakane
Zapomniałeś o tej rzeczy? Skutki w twoim związku będą opłakane

Kobiety są zdecydowanie uczulone na niektóre rzeczy i sytuacje...

Polecamy
Ta jedyna - fakty i mity
Ta jedyna - fakty i mity

Nikt Ci nie da 100% gwarancji, że ta kobieta jest Twoją mityczną drugą połówką. Jeśli robisz sobie mentalne kuku, to przestań.

Ubezpieczenie turystyczne dla studentów
Ubezpieczenie turystyczne dla studentów

Studenckie wakacje powoli dobiegają końca i to właśnie teraz jest najlepszy czas, aby wyjechać wspólnie ze znajomymi.

Ostatnio dodane
Chcesz, Åźeby ona daÅ‚a ci szansÄ™? Nigdy nie rÃłb TEJ rzeczy
Chcesz, żeby ona dała ci szansę? Nigdy nie rób TEJ rzeczy

Nie wszystkie sposoby na okazanie zainteresowania są dobra.

Ta rzecz sprawi, Åźe zakoÅ„czysz z niÄ… relacjÄ™
Ta rzecz sprawi, że zakończysz z nią relację

Niektóre rzeczy działają na związek niezwykle toksycznie...