Seks - Facet

Rzecz o waginie

2006-11-20 01:34:19
 Jeśli nauka, a nawet kobiety (sic!), sobie z czymś nie radzą - to faceci... tym bardziej. Dlatego piszemy dla nich o waginie.

Rzadko się pisze o najbardziej intymnej części kobiecego ciała. Równie mało waginy jest w otaczającej nas sferze wizualnej, która ponoć przesycona jest seksem. W produkcjach pornograficznych wagina nie jest sobą – jest częścią spektaklu, w którym każdy z elementów ciała jest specjalnie ucharakteryzowany. Można powiedzieć, że wagina w stylu porno nie ma za grosz charakteru.

Najgorsze jest to, że taki jej obraz przenika do świadomości konsumentów sterylnego seksu w konwencji porno. Ostrzyżona, wyretuszowana i wymalowana wagina zabiera kobietom część z ich tajemniczości, redukuje bez pardonu sferę intymną, wkładając w jej miejsce zwykłą dziurę pełną zakończeń nerwowych.

W kulturach tradycyjnych bywało zgoła inaczej. Wagina stanowiła kopalnię symboli, których siła zauważalna była w malarstwie, rzeźbiarstwie i obyczajach. Ukazywanie waginy w sztuce nie było niczym zdrożnym.

Uwikłanie w symbole

Cipka była powszechnym symbolem płodności. Rzeźby przedstawiające kobiety z odsłoniętym sromem miały określone znaczenie. Młode kobiety pocierając go, wierzyły, że zwiększą swoją płodność. Po latach takich zabiegów skalne sromy były całkowicie starte.

Ale te rzeźby to nie jedyny dowód na szczególną rolę waginy w społecznościach tradycyjnych. Badacze częstokroć znajdowali rzeźby... samego sromu. Przedstawiany w postaci symbolicznego trójkąta lub z anatomiczną dokładnością odzwierciedlający rzeczywistość srom, był przedmiotem kultu. Jaskinie pokryte rzeźbionymi cipkami nie są w żadnym wypadku efektem seksualnej obsesji naszych przodków. Sprawa jest bardziej skomplikowana.

Poza symbolizowaniem płodności, wagina od zawsze była dla ludzi przedstawieniem początku świata, bramy jaką każdy z nas przekracza. Jest zatem wagina symbolem początku, wspólnym mianownikiem dla wszystkich ludzi. Słowem, jest czymś uniwersalnym i ponadczasowym. Jest to zasługa biologii, ale także tajemnej mocy jaką waginie zwykło się przypisywać. Nie był to bowiem nigdy narząd bez swojego głosu. Rozmaite wierzenia ludowe karzą wierzyć, że wagina ma moc sprawczą – łagodzi fale wzburzonego morza, skłania przeciwnika do odwrotu. Jeśli kobieta dobrowolnie odsłoni narządy płciowe, może zapobiec złu. Temu namacalnemu – jak huragan, ale również temu niewidocznemu – jak diabeł czy duchy.
Sam akt obnażania sromu ma swoją nazwę – ana-suromai, czyli „podnieść ubranie”. Jego wykonanie ma na celu zwiększenie płodności, lub przepędzenie zła. Jest także inne zastosowanie. Według niektórych mitów obnażona cipka wywołuje radość i odgania troski czy gniew. Jest zatem ów akt swoistym instrumentem kobiety, który pozwala jej na znaczną ingerencję w otoczenie.

Jego wykonanie może być także uczczeniem wyłonienia się świata z ciemności. Przypominanie o początkach wszechrzeczy ma bardzo konkretną formę w Japoni. W czasie tokudashi czyli „otwarcia” kobiety siadają przed grupą mężczyzn po czym okazują im swój srom. W trakcie pokazu podają im latarki, szkła powiększające... Opisy tego obyczaju, zwanego również waginoramą, są obecne w w wielu powieściach zachodnich autorów.

Wagina ma ogromną moc. Jest bramą pomiędzy światami, źródłem wszechrzeczy, które chroni od zła. Jest symbolem płodności i zdrowia. Jednak nie zawsze i wszędzie jej moc była uznawana. Kościół katolicki potępił jej kult, święty Augustyn dowodził, że narząd umiejscowiony „między fekaliami, a moczem” musi by nieczysty. Zresztą koncepcja męskiego Boga nie zostawiała miejsca na czczenie kwintensencji kobiecości.

Żarłoczny narząd kastrujący

 Nie jest to jednak jedynie rezultat wierności doktrynie. Przeróżne egzotyczne próby opisu roli i znaczenia waginy dokonywane przez mężczyzn, były wynikiem ich niewiedzy i zwyczajnego lęku. Vagina dentanta czyli wagina żarłoczna była powodem niepewności i strachu męskiej części ludzkości od dawien dawna. Co ciekawe, określenia waginy jako narządu kastrującego mężczyzn były znane na całym świecie.

Skąd się wziął męski strach przed sromem? Z braku wiedzy o tajemniczej i skomplikowanej żeńskiej seksualności. Skryte w ciele kobiety narządy płciowe tworzyły szerokie pole do domysłów. Kobiecy apetyt seksualny tłumaczony był chęcią dominacji, która w patriarchacie nie mogła zostać przyjęta obojętnie. Winą za wszystko obarczano waginę, która tym samym uzyskała prawo do autonomii i samodzielnego życia. Dlaczego zaczęto przyprawiać jej zęby? To przez domniemaną żarłoczność kobiecej seksualności.

Patriarchalne społeczności tworzyły mity o mężczyznach wyrywających waginom zęby, co było wyrazem podporządkowania sobie kobiety (waginy?). Nie jest to może powód do męskiej dumy, ale dominacja musiała być w jakiś sposób potwierdzana w kulturowych przekazach. Kompleksy wywołane wielokrotnym kobiecym orgazmem i szybko wiotczejąca męskością, też musiały znaleźć jakieś ujście. Jak nie zęby, to węże lub smoki...

Wagina wkracza do krainy wstydu

Mocna i stanowcza wagina z czasów naszych dalekich przodków poszła w zapomnienie. Nowoczesność ukryła waginę, rozpisała jej rolę biernego pojemnika, narządu bez charakteru. Mieszczańska moralność schowała cipkę do sfery wstydu, której nie uchodzi naruszać. Nic więc dziwnego, że wagina upomniała się o swoje prawa. Momentem przełomowym była sztuka „Monologi Waginy”, która na nowo oddała cipkom głos. Okazało się, że kobiety potrafią mówić o swojej intymności, która często je jednak brzydzi.

Monologi zapoczątkowały obchody V-day – dnia przeciwko przemocy wobec kobiet. Wagina znów stała się czynnikiem budującym kobiecą siłę. Siedemdziesięcioletnia kobieta, która nigdy nie widziała swojej sfery intymnej, potrafiła o tym opowiedziać. Mówiły też inne kobiety. O tym, że ich cipka nosiłaby beret. Lub płaszcz. Zastanawiały się co by powiedziała. Może po prostu: „tu jestem”.

Sztuka Eve Ensler bezsprzecznie spowodowała wzrost świadomości wśród kobiet. Wagina zaczęła być powodem do dumy, czystą kobiecością. Panie zaczęły znajdować swoje łechtaczki, do których już nikt nie ma pretensji, że ich jedyną funkcją jest dostarczanie przyjemności. Wagina na nowo uzyskała osobowość i stała się przyjaciółką kobiety.

Jednak jej rola przez niektórych zaczęła być przeceniana i wykrzywiana. Waginowe pozdrowienia i symbole nie są szkodliwe. Ale porównanie kształtu kościoła do żeńskich narządów płciowych może być uznane za przesadę i ekstrawagancję. Teoria mówiąca, że symbol serca jakim się posługujemy np. w czasie Walentynek, to przedstawienie rozchylonych warg sromowych, nie budzi już przy tym zdziwienia. Ale cóż, każda ideologia ma swoje skrajności...

Naukowe rewelacja okołowaginowe

 Swoją zasługę w ponownej budowie charakteru żeńskiej sfery intymnej ma też nauka. Dowiodła ona bowiem, że pochwa nie jest jedynie biernym naczyniem na spermę, ale jest to skomplikowany selekcjoner ejakulatu. Śluz i mięśnie pochwy to ochrona, której zadaniem jest niedopuszczenie do środka niechcianego materiału genetycznego.

Oczywiście, możliwości pochwy są ograniczone. Jednak jej aktywna rola przy zapłodnieniu daje dodatkową siłę kobiecie, która nie dość, że jest źródłem życia, to jeszcze „decyduje” o tym kto i kiedy będzie ojcem.

Wynika z tego, że żeńskie narządy płciowe to wielka moc i władza. Mimo to nadal zdarzają się poglądy mówiące, że są one jedynie wybrakowanymi penisami. To i wiele innych nieprawdziwych przekonań to rezultat funkcjonowania systemu patriarchalnego. Najpewniej nadal nie znamy prawdy o waginie, pozostaje nam czekanie na naukę i kobiety. Niech to wyjaśnią i wykrzyczą. Współcześni meżczyźni zaczynają słuchać.

Marcin Gębicki (marcin@dlastudenta.pl)

Fot1 - http://www.bg-sexologia.info
Fot2 - http://mk23.image.pbase.com
Fot3 - http://www.lacoctelera.com

Część informacji zawartych w artykule zaczerpnąłem z książki "Wagina. Kobieca seksualność w Historii kultury", Catherine Blackledge, Warszawa 2006

Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
  • Re: Drodzy Panstwo Smola, Oleck i Misiopysio [0]
    Odpowiedź na: Drodzy Panstwo Smola, Oleck i Misiopysio
    woodzu
    2011-02-10 16:34:26
    witam mam kłopot z moim członkiem ponieważ wygoił się co zrobić żeby go wyprostować
  • Do wiadomości komentujących [0]
    Łukasz
    2007-06-21 15:34:49
    Wniosek z komentarzy nasuwa się taki ze dzisiaj nie warto chyba jednak pisać nic. Napiszesz coś... spaczysz nieukształtowane umysłby albo cię zbluzgają że źle ze nie tak... Artykuł jak najbardziej konkretny, pozdrawiam
  • koti [0]
    koti
    2007-06-06 18:03:13
    ale z was chuje. tak sie w komenty wczytalem ze zapomnialem o czym byl artykul:D:D:D peace
  • ' [0]
    l
    2007-03-04 11:25:51
    l;
  • jest ok:) [0]
    ona
    2007-01-06 15:10:19
    artykuł ok, trochę za krótki, temat potraktowany "po łebkach" ale pewnie tyle miejsca miałeś i tyle mogłeś napisać, chciałabym więcej:)I używaj słownictwa jakiego chcesz- nie odstręcza, nie zachęca, jest tak a nie inaczej w j. polskim ot co.
  • ... [0]
    Misiopysio
    2007-01-05 21:38:05
    ooo kolego,bardzo słabo z twoim ego,dobrze ,że masz internet bo gdzie ty byś te bzdury pisał,jak dla mnie to jestes stuprocentowym cieciem z kompleksami któremu całe życie się wydaje że jest burżujem pierwszej klasy bo ma butelkę po Sofii na parapecie i johny walkera w szufladzie ktorego i tak zawsze pijesz sam.Było by prościej i łatwiej dla twojej i tak już zagrozonej dupy oraz całego portalu żebyś się przyznał że ten artykulik nie należy do najlepszych i postarasz się poprawić a wogóle to ile ty masz lat?14? bo co to za teksty w stylu "brzydkie pierdnięcia" albo "noworocznego rzygu"? co to jest,podwórko?eh szkoda gadać...
  • Drodzy Panstwo Smola, Oleck i Misiopysio [1]
    grzeda
    2007-01-03 23:05:11
    Odpowiem na Wasze brzydkie pierdniecia zbiorowo. Musze przyznac, ze wprawiliscie mnie w zaklopotanie i zmusiliscie do przeprosin. Przepraszam Panie Wojciechu! Naprawde myslalem, ze jest Pan jedynym intelektualnym impotentem, ktory ma odwage zabierac glos publicznie. Jakze sie mylilem...Nie bede tutaj wypunktowywal idiotyzmow i oszczerstw, ktorych napisania sie dopusciliscie, bo kazdy kto posiada IQ wieksze od Noworocznego rzygu zrobi to doskonale samodzielnie.
  • Rany boskie, jestem kioskiem! [0]
    Smola
    2006-12-15 15:41:26
    Grzeda, czy pedal czy nie, to aboslutny tchorz, nie odpowiada na pytania tylko ordynarnie obraza inne osoby, prowokuje do klotni w stylu "jestes glupi!" "a ty glupszy!". Szkoda mi pana bo uzywa pan wyrazen siedzac ze slownikiem w reku, a nie potrafi pan zrozumiec najprostszych pytan by na nie udzielic odpowiedzi. Pewnie jestes pan jakim czterdziestko kilkolatkiem z niepoukladanym zyciem (rowniez seksualnym) i w taki sposob sie dzieli z innymi ludzmi. Do psychologa polecam isc, powaznie.
  • grzeduś to pedał [0]
    widzis
    2006-12-02 16:40:33
    grzeduś to pedał
  • Drogi Panie Wojciechu [0]
    grzeda
    2006-11-30 13:00:09
    Co do Pana wniosku...Ciesze sie, ze wreszcie odnalazl Pan powod, dla ktorego znizam sie do Pana poziomu i prowadze z Panem dyskusje.
  • Moje podsumowanie :) [0]
    Wojciech
    2006-11-30 04:01:14
    Prosze zauwazyc, ze rozmiar komentarzy przekroczyl wielkosc samego artykulu :) Wydaje mi sie, ze autor osiagnal pewien sukces, poniewaz wzbudzil zainteresowanie tekstem. W pewnym sensie osoby na forum tez mialy jakis w tym udzial :) Nie zauwazylem, aby inny artykul spowodowal tyle emocji :) Wniosek: czasem trzeba cos najzwyklej spartolic, aby cos osiagnac ...
  • w kulturze bliskowschodnich [0]
    iaia
    2006-11-28 19:37:40
    w kulturze plemion aryjskich z których wywodza się słowianie dominował raczej matriarchat, którego elementy sa wciąż obecne w naszej Polskiej kulturze... dlatego ten cały artykuł to pier*** o szopenie i zachwyt nad jakimiś pierdołami z japonii i ameryki płd. kult waginy, no tak bo kulcie pieniedzy skóry i komóry to kolejny bozek na miare naszych czasów, wracamy do czasów przedcywilizacyjnych...
  • Panie Grzęda [0]
    oleck
    2006-11-27 13:50:43
    Co druga pana wypowiedź zabarwiona jest sferą seksualną : "onanizm","samogwałt" czy ordynarne "pukanie w kakao".Sugeruję zjechać sobie porządnie na ręcznym oglądając "strony specjalnie do tego przeznaczone".To tyle na pana temat.Co do artykułu to jest poprostu kiepski - napisany ogólnikowo.Brakuje odpowiedzi na sztandarowe pytania: kto? jak? kiedy? Bo dowiadujemy się że mężczyźni oraz że dawniej.I to tyle.A tekstu dużo i nudny na dodatek.
  • Drogi Panie Wojciechu [0]
    grzeda
    2006-11-26 22:37:25
    Moglbym z Panem przegrac jedynie w ilosci posiadanych partnerow seksualnych plci meskiej (do zera). Potwierdzil Pan moja teze, ze ogromna ilosc panskich szarych komorek, widzac w jaki sposob jest wykorzystywana, postanowila popelnic zbiorowe samobojstwo i wzorem lemingow odplynela w otchaln muszli klozetowej wraz z pewna popoludniowa kupa. Sugeruje radykalnie zmienic sposob postepowania, gdyz pozostale komorki moga pojsc sladem poprzednich i rowniez przeprowadzic bolesna dla Pana migracje.
  • nudne [0]
    gall
    2006-11-25 17:15:38
    no ze tak powiem, za duzo ideologii a za malo merytorycznych faktow, jadnym slowem, szum informacyjny. ale pierwsze zdjecie dobre.
  • kie? [0]
    misiopysio
    2006-11-25 12:04:45
    sam artykuł jest tak nudny ,że dotrwałem do połowy,co do Pana Grzedy to mam wrażenie ,że to właśnie on jest homoseksualistą,natomiast jego życiowy partner nie jest do końca zdeklarowany i dlatego Pan Grzeda tak duzo mówi o "pukaniu w kakalko"bez obrazy ,ale sam Pan narzucił taki ton dyskusji.
  • Żenujące [0]
    dziennikarka
    2006-11-25 00:05:26
    Nie wiem jaki cel miał autor pisząc to wszystko. Poziom niski, treść nic nie wnosząca. Żenada...
  • no cóż... [0]
    -)BS(-
    2006-11-24 10:17:58
    Przeczytałem, myślę i nasówa mi się kilka wniosków... Jeśli chodzi o zasoby leksykalne autora - nie wnikam - słownik wyrazów bliskoznacznych rozwiązuje pewne kwestie, alenie ma to dla mnie znaczenia. Tekst fajny, spójny i miło się czyta. Problem zaś zaczyna się dla mnie w kwestii merytorycznej. Wygrzebane przez autora informacje może i są interesujące, ale brakuje w nich jakiejś spójności i celu. Bo to tak troszke o niczym napisane. Autor zakalopował się w symbolike, ale o symbolice jest bardzo mało. Symbole związane z kobiecością są szalenie rozległe i to właśnie w tym momencie zaczyna się zabawa - rozszyfrowywanie zamknietych w róży znaczeń. Częściowo na tej ideologii oparł się Dan Brown w "Kodzie...". Zachęcam do szukania informacji na ten temat - wyniki mogą Was zaskoczyć. Autorowi gratuluję całkiem fajnego tekstu. pozdrawiam
  • A gdzie honor Panie Grzeda? [0]
    Wojciech
    2006-11-24 01:21:49
    I mysle, ze sie ich nie doczekam, bo nie jest Pan w stanie ich odperzec, stad ta intelektualna frustracja u Pana. Jak sie przegrywa to warto odejsc z honorem, a nie obrazac przeciwnika !!
  • zalosna prowokacja Panie Grzeda [0]
    Wojciech
    2006-11-24 01:18:17
    Wiem, ze nie potrafi Pan teraz wybrnac i sensownie odrzucic postawione przeze mnie zarzuty w sprawie artykulu i STAD TA ZALOSNA PROWOKACJA :>
  • Drogi Panie Wojciechu [0]
    grzeda
    2006-11-24 00:48:00
    Prosze nie uzywac w swoich wypowiedziach wyrazow ani zwiazkow frazeologinczych, ktorych znaczenie jest Panu calkowicie obce. Pana indolecja intelektualna juz mnie nawet nie smieszy - ona mnie zaczyna przerazac. Z kazdym slowem potwierdza Pan, iz jest Pan flagowym przedstawicielem dzieci neostrady. Pana ograniczone wypowiedzi predystynuja Pana do dyskusji jedynie na takie tematy jak pogoda czy pukanie w kakalko, a Pan chce kogos krytykowac?! Jezeli Panu taki stan rzeczy odpowiada, to prosze bardzo! Prosze nadal egzystowac w tak prymitywny sposob i w spokoju rozkoszowac sie namietnoscia ipsacji.
  • Drogi Panie Grzeda ! [0]
    Wojciech
    2006-11-23 22:30:46
    Az tak nisko juz PAN upadl ? To chyba sie nie doczekam odpowiedzi na moje pytanie w sprawie artykulu o waginie Kreował sie Pan na osobe inteligentna i bardzo oczytana , ale co nerwy puszczaja czy sloma z butów wychodzi. Panie Grzeda, CZEKAM NA ODRZUCENIE ZARZUTOW W SPRAWIE ARTYKULU !!!!!!
  • Drogi Panie Wojciechu [0]
    grzeda
    2006-11-23 22:04:47
    Chcialem Pana poinformowac, ze nie jest to odpowiednie miejsce,aby deklarowal Pan swoja orientacje seksualna. Mysle, ze redakcja "dlastudenta.pl" nie zyczy sobie, aby przemycal Pan w komentarzach anonse seksualne. Jestem w stanie zrozumiec, ze bardzo ciezko homeksualiscie znalezc partnera zyciowego, jednak naprawde nie tedy droga. Jezeli jest Pan az tak spragniony wrazen, to proponuje poszukac na innych stronach (specjalnie do tego przeznaczonych), a na pewno znajdzie Pan kogos, kto puknie Pana w kakalko.
  • ? [0]
    ?
    2006-11-23 17:28:43
    wy sami chyba sibie komentujcie, tzn teksty komentuje cala redakcja pod ronzym pseudo
  • hahaha :) [0]
    Wojciech
    2006-11-23 15:54:43
    Dobrze jest pisac bzdury calkowicie oderwane od rzeczywistosci. Zamiast przedstawiac onanistyczna wizje kogos i rozwijac sto tematow niech skonczy Pan co zaczal i powaznie odpowie na zadane pytanie. Ale widocznie ciezko intelektualnie jest bronic artykul o waginie, wiec lepiej pisac o onanizmie, o polityce, o tym jacy inni sa glupi, moze zaczniemy temat homoseksualizmu ? Jest Pan Gejem ? Musze przyznac, ze to mnie zabilo -> "jednak ich czesc zostala obcieta" hahahahaha... Czyli co mam zgadywac co Pan tam naskrobal ? Podumowujac to glowa w piasek i uciekamy :> ?
  • Drogi Panie Wojciechu [0]
    grzeda
    2006-11-23 14:43:23
    Niestety nie moge dalej dostosowywac sie do panskigo mocno indywidualnego poziomu intelektualnego. Odstrasza mnie wizja ciaglej i bezsensownej konfrontacji z postawa wprost ze sztandarowej powiesci satyrycznej Cervantesa. Jestem w stanie zrozumiec, ze ubral sie Pan w stroj bohatera wprost z epoki romantyzmu i probuje Pan w pojedynke wybawic swiat od dziennikarzy, ktorzy w Pana mniemaniu nie nadaja sie do wykonywanego zawodu. Prosilbym jednak aby nie zatruwal Pan swoim skazonym "onanizmem" swiatopogladem innych umyslow, gdyz nie wyjdzie to na dobre nikomu. W swoim ostatnim komentarzu prezentuje Pan postawe typowego przedstawiciela elektoratu koalicji obecnie rzadzacej. Zapedzony w kozi rog ucieka Pan od meritum i probuje zmieniac temat! Tak, Panie Wojciechu, dyskutowac nie bedziemy. Fragmenty merytorycznej argumentacji znajduja sie w dwoch moich pierwszych komentarzach, jednak ich czesc zostala obcieta, co, jako osoba uwazajaca sie za inteligentna (a moze nie?), z pewnoscia pan zauwaz
  • Propozycja ?! [0]
    Wojciech
    2006-11-23 03:33:05
    Nie jestem wrazliwy na punkcie samogwaltu jak Pan sugeruje, ale w jaki sposob sie Pan do kogos zwraca. Kiedys tak obrazi Pan kogos i ta osoba moze nie miec tyle cierpliwosci... Zauwazylem, ze nam problem eskaluje i zaczynamy odchodzic od glownego tematu, czyli komentarza artykulu. Moim zdaniem nie ma sensu rozmowa w stylu zarzucania sobie nawzajem kto jaki jest. Zamiast tego, skoro uwaza Pan, że ten artykuł jest taki cudowny, to prosze merytorycznie odeprzeć moje zarzuty z postu "Komentarz do artykulu jeszcze raz:)". Podobala mi sie wypowiedz Pana M.Figasa i jego stwierdzenie "Bzdury zawarte w ostatnich trzech akapitach wolaja o pomste do nieba" z tą opinia zgadzam sie w 100%. Bardzo chcialbym uslyszec, jak Pan wytlumaczy z tego Gebickiego ? Przeciez jego wiedza jest nieograniczona :> No Panie Grzeda sluchamy obrony, chyba ze sie juz Pan wycofal :> ?
  • Drogi Panie Wojciechu! [0]
    grzeda
    2006-11-23 02:54:31
    Nie bylo moim celem podniesienie Panu cisnienia, jednak widze, ze negatywne emocje calkowicie zdominowaly Pana wypowiedz. Po raz kolejny mozna odniesc wrazenie, ze tekst zostal napisany klawiatura, ktora za chwile wybuchnie nienawiscia. M.in. z tego powodu osoby takie jak Pan (niepotrafiace trzymac nerwow na wodzy) nie powinny zajmowac sie jakakolwiek krytyka. Przenosnia, ktora ukazala Pana w swietle onanisty miala na celu uwypuklenie panskiej niekompetencji i pokazanie jak bardzo niedorzecznych argumentow uzywa Pan podczas tego, co nazywa Pan krytyka. Gdybym jednak byl swiadomy jak bardzo jest Pan wrazliwy na punkcie samogwaltu, to nie wkroczylbym w tak brutalny i bezczelny sposob w panskie zycie erotyczne. Informuje rowniez Pana, ze nie mam potrzeby obrazac Pana, gdyz sam Pan to robi doskonale wypisujac farmazony, od ktorych przecietne synapsy dostaja ataku panicznego smiechu. Przykladem tego jest teza, w ktorej jestem Panem Marcienm Gebickim.
  • nikt nie mowil, ze obiektywnie, ale... [0]
    M.Figas
    2006-11-22 23:57:14
    ...ale artykul tego typu, jak bym sie spodziewal, bedzie zawieral jakies wartosciowe informacje, cos ciekawego. A spotykamy tutaj klasyczny przyklad nie publikacji, a jakiejs hybrydy eseju i pseudo-naukowego belkotu. Przyklady przytoczone w artykule nie maja zadnych odwolan, przez co ich wartosc merytoryczna - zerowa. Zbanalizowanie stanowiska kosciola (a wiec i wiekszosci stanowisk europejskich) potwierdza tylko to, ze autor skrajnie subiektywnie podszedl do tematu. Bzdury zawarte w ostatnich trzech akapitach wolaja o pomste do nieba. Rozumiem, ze waginie nalezny jest kult i jest na to wiele przykladow - jednakze tutaj nie podanych skad, z jakiego okresu... Przyznam, ze podoba mi sie pierwsze zdjecie, dwa pozostale to prowokacja - ale coz, jakos trzeba przykuc oko czytelnika, prawda? Artykul zgrabnie personifikuje wagine, jednak to jeszcze jeden przyklad, jak subiektywizm z artykulu robi cos zskierowanego tylko do pewnej grupy osob - czy wlasnie tak mialo to wygladac?
  • Komentarz do artykulu jeszcze raz:) [0]
    Wojciech
    2006-11-22 21:18:31
    Tu juz nie chodzi o slowa, ale o spojnosc i zachowanie pewnego sensu. Jest moment, ze nie wiadomo o co chodzi autorowi, tak jakby zgubil watek i pisze dla zapelnienia miejsca. W pewnym momencie sie odnajduje i dochodzi do wniosku ze trzeba cos sensownego z tekstem zrobic - może wymyslic jakies zakonczenie , ale jak caly artukul ( dokladnie to polowa ) była do niczego to ciezko tez jest i z wnioskami, Autor postanawia, wybrnac w miare humorystycznie i oryginalnie na koncu piszac banalne zakonczenie, pasujace do wszystkiego:) Pozdrawienia dla Autora osobiscie mysle, ze spoko koleś z Ciebie :)
  • Ogolnie [0]
    Wojciech
    2006-11-22 21:17:31
    Na forum wyrazilem swoja opinie, poniewaz tekst mi sie nie spodobal. Nie narzucam nikomu wlasnego zdania, ani nie osadzam autora jako czlowieka tylko jego tekst. Tak sie czasem zdarza, ze i krytyka ta negatywna jest potrzebna. Moze nie jest to najmilsze dla autora, ale coz... Kazdy ma wlasne zdanie i powiniem sie jego trzymac.
  • Drogi Panie Grzeda ! [0]
    Wojciech
    2006-11-22 21:16:38
    Czlowieku, uspokoj sie troche i zejdz na ziemie. Starannie swoja wypowiedz w slowa ukladasz, ale nie rozumiesz prostych rzeczy. Teraz z "onanizowaniem" to odwracasz kota ogonem, tak ze niby to mialabyc przenosnia! Dla mnie to bylo chamstwo i DOSKONALE O TYM WIEMY! "Polaczkowatosc" co przez to mam rozumiec ?? Czyzby sam Pan mial jakies problemy z przynaleznoscia ? Ja nikomu nie musze docinac, aby podnosic swoja wartosc. W swojej wypowiedzi stara sie Pan maksymalnie mnie obrazic i kto tu musi podniesc wlasne wartosc ? Ciekawi mnie dlaczego z taka zaciekloscia broni Pan autora i napada na mnie ?? Czyzbym teraz z nim pisal i moja opinia tak bardzo boli ? Zwlaszcza wypowiedzi w stylu "posiada nieograniczone zasoby wiedzy oraz umiejetnosci" troche sa ... hmm.. nie na miejscu ... ;/
  • poracha [0]
    zlosliwiec z opola
    2006-11-22 18:13:39
    Grzed nie masz racjiJestes sam jestes onanista
  • żenada;/ [0]
    asia
    2006-11-22 17:16:01
    Myślałam,że portal dla studenta jest portalem ambitniejszym...to co teraz stworzyliście to zaczyna przypominać gazetę w stylu CKM;/dla mnie masakra;/i te określenia w felietonie:"cipka"co to fragment piosenek hip-hopowych?;/
  • Zboczeńcy! [0]
    Kataline
    2006-11-22 16:38:59
    Ten tekst jest zboczony, obrzydliwy!! Jak wy wszyscy faceci!! Jesteście wstrętni!!!
  • re: Drogi Panie Wojciechu [0]
    grzeda
    2006-11-22 12:26:41
    Panie Wojciechu. Moja wstawka o onanizowaniu miala na celu uzmyslowic Panu jak moze byc Pan odbierany na publicznym forum emanujac skrajnym dyletanctwem poprzez ewidentnie falszywa erudycje. Myslalem, ze to oczywiste. Jestem swiadomy, ze istnieja jednostki, ktore poprzez tzw. "polaczkowatosc" musza krytykowac wszystko i wszystkich dowartosciowujac sie w ten sposob, czy tez podnoszac swoje ego. Chcialbym jednak prosic, aby nie wylewal Pan tutaj tego typu tekstow, gdyz z pewnoscia artykul i komentarze przeczytalo wiele nieuksztaltowanych umyslow, ktorym robi Pan wode z mozgu wpajajac (swiadomie, czy tez nie) swoj skrzywiony swiatopoglad. Prosze tego nie robic dla dobra mlodych odbiorcow, gdyz tacy "krytycy" jak Pan juz wiele zdarzyli zepsuc. Jestem zazenowany Pana postawa i dziwie sie mocno, ze nie zrozumial Pan intencji autora, ktory poprzez nadanie artykulowi odpowiedniej tonacji osiagnal zamierzony efekt i w bezposredni, zabawny sposob dotarl do warstwy emocjonalnej czytelnika
  • Do ludzi [0]
    bulwers
    2006-11-22 09:56:03
    No kurcze autor sie fajnie wysilil, napisal fajny artykul i do tego z dowCIPEm, a wy tego nie doceniacie. A slownictwo adekwatne do tematyki wiec nie wiem o co sie czepiacie. Sami napiszcie lepszy a nie tylko krytykujecie!!
  • Wojciechu.... [0]
    Kobieta kobieca
    2006-11-22 09:29:59
    Wojciechu - nie ocenia się autora tylko jego teksty, a najlepiej fakt, czy zaciekawiły i wniosły cos nowego. Czytam co piszesz i jestem zażenowana. A wolę sie uśmiechać, jak po tekście autora - ambitnym i z przymrużeniem oka. Wiecej humoru Wojciechu i skończ te podstawówkę!!:)) PS. Wolę 'cipkę' niz 'srom'!!!
  • re: Drogi Panie Wojciechu [0]
    Wojciech
    2006-11-22 03:20:40
    Przeciez to jest konstruktywna krytyka ! Autor nie zostal pochwalony, bo mi sie nie podobal jego artykuł , ale chyba mam do tego prawo, prawda ? Jezeli zawodowo zajmuje się pisaniem to powiniem szczegolna uwage zwrocic wlasnie na negatywne opinie. Panie Grzeda co do stwierdzenia "...pozostanie przy onanizowaniu sie..." to zaniża znczanie PAN SWOJ POZIOM takimi tekstami ( czyzby podstawowka ? ) !
  • Drogi Panie Wojciechu [0]
    grzeda
    2006-11-22 02:25:09
    Drogi Panie Wojciechu. Chcialem Pana poinformowac, ze Pan Marcin Gebicki posiada nieograniczone zasoby wiedzy oraz umiejetnosci, o ktorych Pan moze jedynie pomarzyc. Jezeli to jest dla Pana styl "na poziomie szkoly podstawowej" to jak nazwac panskie wypociny? Jak czlowiek na tak niskim poziomie usposobienia jezykowego, z tak ubogim zasobem leksykalnym i robiacy tyle bledow interpunkcyjnych ma czelnosc krytykowac innych? Troche pokory Panie Wojciechu. Jezeli nie stac Pana na konstruktywna krytyke, to prosze uprzejmie o pozostanie przy onanizowaniu sie nad tekstami Pani Kazimiery Szczuki w zaciszu domowego ogniska. Panu Marcinowi gratuluje natomiast tzw. miekkiego piora. Tonacja oraz specyficzne (charakterystyczne dla autora) zabarwienie wypowiedzi kapitalnie podkreslaja tematyke artykulu. Pan Marcin w bardzo ciekawy i przystepny dla przecietnego odbiorcy sposob poruszyl temat, ktory dla wielu jest tematem tabu. Z wielka latwoscia porusza sie po temacie, ktory moglby wydawac sie trud
  • Wsytd Panie Marcinie Gebicki !!!!! [0]
    Wojciech
    2006-11-22 01:03:20
    Wybór tematu bardzo ciekawy, ale rozwiniecie, argumentacja styl pisania na poziomie szkoły podstawowej. Wiedza autora jest powierzchowna i widac ze oparta tylko na kilku artykulach. Temat Waginy jest czesto poruszany na forach, publikacjach, itp... i moim zdaniem ten tekst powiniem wniesc cos nowego i wartosciowego, ewentualnie ciekawego lub zabawnego. Niestety tak sie nie stalo. Panie Marcinie, czemu sie Pan nie przylozyl, to szkoda czasu na takie "pisanie dla pisania" Tylko po co to ?
  • ;) [0]
    Melk
    2006-11-22 00:28:16
    Kokietujący artykuł ;)
  • w porzo [0]
    Zyga
    2006-11-21 23:14:28
    Jak dla mnie siwietanski tekśćior!! na prawdę warto Przeczytac!!!
  • to jest to! :D [0]
    jedna z nich
    2006-11-21 22:10:14
    nie znacie sie :D ja mysle, ze autor wlasnie to mial na celu - ubrac tekst w ubogie slowka. brzmi realistyczniej i bardziej przemawia do czytelnika. czekam na nastepny artykul! :P brawo!
  • dno [0]
    Bartek
    2006-11-21 20:51:41
    słownictwo na poziomie pisemek z serii "zadzwoń jestem gorąca"...szczerze mówiąc oczom nie wierze, myślałem że to poważniejszy serwis, miało byc ambitnie, wyszła troszke na poziomie młodego erotomana, któremu brak słownika...
  • ? [0]
    ?
    2006-11-21 18:26:09
    Żenada? Jesli mialo to byc ambitniejsze to dlaczego caly czas mowisz o "cipkach"?
  • słówko ;-) [0]
    ja
    2006-11-21 18:24:04
    Marcin, popracuj troche nad twoim "słownictwerm łóżkowym". Znasz tylko takie okreslenia jak wagina i cipka? :> Ahh, kiedyś na ten narząd mieli tyyyle nazw, a teraz tak skromnie...
  • O mojej dwa słowa [0]
    Kobieta kobieca
    2006-11-21 14:35:17
    Noo tym razem Drogi Autorze wysoce Cię poniosło... Temat źródła rozkoszy na tapecie? Poczułam się rozebrana. Czy ja chcę, aby pisano (o mojej też) waginie? Ponieważ jednak czasem zdarza się i tak, że to ONA rządzi mną, więc.. czemu nie. Moja to kocica chodząca własnymi szlakami, hedonistka i egoistka; lubi stroić się a zarazem wyglądać niewinnie, a to wszystko na pokusę i zgubę... Niezaprzeczalnie jednak każda bez wyjątku wagina jest przedmiotem szacunku, uznanym przez miłośników za ponętne piękno:-)
  • zajeFajne [0]
    Michaś
    2006-11-21 14:10:31
    A najlepsze to i tak sa fotki :D :D :D :P
Zobacz także
Łechtaczka - gdzie jest i jak ją pieścić?
Łechtaczka - gdzie jest i jak ją pieścić? [BEZ TABU]

Sprawdźmy, gdzie znaleźć łechtaczkę i jak pieścić ją, aby dać partnerce najwięcej rozkoszy.

Zaburzenia erekcji
Sypialniane S.O.S, czyli sildenafil wkracza do akcji Warszawa

Żyjemy w czasach kultu ciała i wszechobecnej seksualności, a problem impotencji nie wpisuje się w ramy propagowanych wzorców. Gdzie szukać pomocy?

Co to jest panseksualizm?

Dowiedz się kim są osoby panseksualne i dlaczego mylone są z biseksualistami. Przeczytaj, które ze znanych osób identyfikują się z tą orientacją.

Polecamy
Fantazje seksualne
Fantazje seksualne

Gdzieś obok ludzkich snów, które nawiedzają nas częściej, bądź rzadziej w chwilach, gdy oddajemy się relaksowi ciała i umysłu, kroczą również świadome ludzkie fantazje.

10 porad jak uprawiać seks i nie wkurzać współlokatorów
10 porad jak uprawiać seks i nie wkurzać współlokatorów

Krew nie woda - to wiedzą wszyscy. W swoim miłosnym uniesieniu nie zapominaj jednak o ludziach, z którymi mieszkasz - w końcu na dobrych (bez skojarzeń) stosunkach z nimi powinno Ci bardzo zależeć.

Ostatnio dodane
Łechtaczka - gdzie jest i jak ją pieścić?
Łechtaczka - gdzie jest i jak ją pieścić? [BEZ TABU]

Sprawdźmy, gdzie znaleźć łechtaczkę i jak pieścić ją, aby dać partnerce najwięcej rozkoszy.

Zaburzenia erekcji
Sypialniane S.O.S, czyli sildenafil wkracza do akcji Warszawa

Żyjemy w czasach kultu ciała i wszechobecnej seksualności, a problem impotencji nie wpisuje się w ramy propagowanych wzorców. Gdzie szukać pomocy?

Konkurs Ziaja